Reklama

Lekcja 3.: Świadectwo świadka

Program wyższej szkoły uwodzenia to nie jest zabawa dla nowicjuszy. Doświadczeni gracze zdradzają, jak sięgnęli po wygrane, o których marzy większość facetów. Wysłuchał ich Marek Szecht z "Men's Health". Lekcja trzecia.

LEKCJA # 3
Świadectwo świadka
Piotr, 35 lat, dziennikarz internetowy

Reklama

Świadek uwodzi druhnę - to tak banalne, że nawet w "Czterech weselach i pogrzebie" zabrakło tego zgranego motywu. Ale kiedy na przedślubnym spotkaniu organizacyjnym zostałem przedstawiony Julii, wiedziałem, że w nosie mam całą trywialność sytuacji i że nic mnie nie uratuje. Ponieważ państwo młodzi byli fanami wspomnianego wyżej filmu i marzyła im się ceremonia z przemowami świadków, postanowiłem to wykorzystać.

Zaaranżowałem jeszcze jedno spotkanie przed ślubem, oficjalnie po to, by zdobyć jakieś tematy do mowy, którą miałem wygłosić na weselu, ale tak naprawdę po to, żeby lepiej ją poznać. Praca w terenie pomogła, ale rozstrzygającym argumentem była sama mowa. Poprosiłem kolegę, żeby pomógł mi ją napisać, chciałem być dowcipny i romantyczny jednocześnie. Może nie mam uroku Hugh Granta, ale nieskromnie powiem, że wyszło naprawdę nieźle. Piętnaście minut ciętego monologu przerywanego rozmyślaniami nad radościami płynącymi z prawdziwej miłości - to dla jej systemu hormonalnego było jak podwójna dawka sproszkowanego rogu nosorożca. Nie omieszkałem, oczywiście, spoglądać jej w oczy, kiedy wygłaszałem co bardziej gorące fragmenty.

Dziesięć minut po wygłoszeniu mowy Julia siedziała u mego boku, znacznie bardziej zalotna i rozluźniona, niż kiedy widzieliśmy się ostatnio. Pięć godzin później nie siedziała przy mnie, ale na mnie w pokoju hotelowym, robiąc rzeczy, które z pewnością podobałyby się twórcom "Emmanuelle".

Należy Ci się jednak słowo ostrzeżenia. Pamiętaj, że nie zostaje się druhną przez przypadek - to zazwyczaj najlepsza przyjaciółka panny młodej. Jeśli nazajutrz masz zamiar zniknąć z jej życia, pamiętaj, że nie zjedna Ci to sympatii żony Twojego najlepszego kumpla. Nie mówię tego przez przypadek, bo dopiero od niedawna jestem przyjmowany w ich domu. Przez pół roku musiałem spotykać się z kumplem na mieście albo u mnie, jeżeli rozumiesz, co chcę powiedzieć...

Lekcja 1.: Nie za wysokie progi
Lekcja 2.: Naga prawda

Men's Health

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Men's Health | świadectwo | lekcja

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje