Reklama

Jan emanuje mocą

Niedzielę spędzamy na wyspie Hana. Płyniemy tam promem. Szybkie i bardzo dobre połączenie.

Na ścianie w wyeksponowanym miejscu "bags for vomitting". W tę stronę nieprzydatne. Co drugi pasażer promu "przycina komara". Tylko jeden pan cały czas pieści swojego, duszącego się od upału, mopsa. Zawsze gdy widzę psa, przychodzą mi skrajnie stereotypowe skojarzenia.

Reklama

Na wyspie czas zatrzymał się 30 lat temu. Tutaj często przenoszą się emeryci. Jest cisza, prostota. No i niższe ceny.

Z radością donoszę, że kupiłem 4 koszulki z Brucem Lee. To prezenty dla najwytrwalszych obserwatorów naszej wyprawy. Rozmiary M, M, L, XL, kolor szary i ciemny szary. Bruce Lee z lekkim grymasem. Próbowaliśmy się targować, ale nic z tego nie wyszło. I tak taniej trzy razy niż w centrum Hongkongu.

Kilkugodzinny spacer, połączony z krótkim plażowaniem, kończymy w tajskiej knajpie. Jest rewelacyjnie. Tłum lokalsów i tempo, w jakim pracują właściciele daje nadzieję na wyśmienitą kolację. Zamawiamy dużo różnych smaków. Każdy wychodzi usatysfakcjonowany. Cała dotychczasowa chińszczyzna przegrywa z prostym wyrafinowaniem kuchni tajskiej.

Takich wysepek jest tu bardzo wiele. Niektóre skaliste i bezludne, inne z kilkoma zaledwie domami. Powiew Azji niecywilizowanej.

Wynajmujemy łódź. Kręcimy scenę w zatoce. Malownicze i staromodne statki, a w tle oszklone drapacze. W filmie dżonki wiozące bohaterów na statek, napędzane były wiosłem. Takich łodzi już niestety nie ma. Wszystko motorowe. Spory tu zatem hałas, ale mimo wszystko bardzo ciekawie.

Bierzemy dwie, ostro negocjujemy, ale właścicielka negocjuje jeszcze ostrzej. Całe szczęście, że nasza pani sternik mówi po angielsku. Dzięki temu możemy tak ustawiać się wobec łodzi z Błażejem i Janem, jak nam wygodniej filmować.

Gdy Jan zasiada na rufie w pełnym stroju Bruce'a naprawdę budzi szacunek i respekt. Pani sternik od razu zagaduje: "Mój syn też ćwiczy chińskie kung fu". Ucieszyłem się - oznacza to, że Jan coraz wiarygodniej emanuje mocą i umiejętnościami. Turyści z mijających nas łodzi pstrykają Janowi zdjęcia. Barwnie wygląda w tym pejzażu. Godzinny kurs jest całkowicie wystarczający.

Główny Łaziebny

Czytasz relację z wyprawy śladami Bruce'a Lee - zobacz więcej

Już dzisiaj możesz kupić bilety na spektakl "Wejście Smoka. Trailer" w krakowskim teatrze Łaźnia Nowa - sprawdź szczegóły

Łaźnia Nowa

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Jan Peszek | bruce lee | Błażej Peszek | Łaźnia Nowa | Wejście smoka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje