Reklama

Test Faceta: Książęce Golden Ale

Golden Ale to kolejne piwo dołączające do grona Książęcych z Kompanii Piwowarskiej. W tej linii koncern stara się prezentować różne gatunki, wychodząc poza standard pozbawionego wyrazu lagera. Wydaje się, że jest to ciekawa próba rozszerzenia gustów piwoszy i wykorzystania mody na oryginalne piwa rzemieślnicze.

Co w piwie piszczy?

Jak czytamy w materiałach, Golden Ale to piwo o brytyjskich korzeniach, inspirowane angielskim stylem British Golden Ale. Warzone metodą górnej fermentacji z wykorzystaniem 5 odmian aromatycznego chmielu oraz słodu typu Pale Ale. Cały opis wskazuje, że powinniśmy spodziewać się dość ciekawego zapachu oraz niskiego nagazowania, charakterystycznego dla ale.

Zatem otwieramy

Reklama

Pierwsze wrażenia węchowe są jak najbardziej pozytywne. Dominuje owocowa słodycz i w zasadzie tyle. Więcej aromatów nie odnalazłem, ale to co otrzymałem jest w zupełności wystarczające. Zapach jest naprawdę przyjemny i zachęca do zaczerpnięcia pierwszego łyku.

Jak przystało na ale, piwo jest słabo nagazowane, co zniechęci zajadłych miłośników dwutlenku węgla. Tylko na początku w lekko mętnym, bursztynowym płynie przemyka kilka samotnych bąbelków. Piana pojawiła się na chwilę, pokazała drobne pęcherzyki i zniknęła.

Smaki

Schłodzone do odpowiedniej temperatury Książęce Goldne Ale to bardzo pijalny trunek. Jest lekko słodkawe, praktycznie bez żadnych nut goryczkowych. Te pojawiły się na samym początku, by potem zaginąć. Jest to zatem piwo, które może spodobać się również osobom, które lubią je profanować dodając sok.

W dalszym etapie, zwłaszcza po ogrzaniu, o co nietrudno przy obecnych upałach, piwo staje się trochę kwaskowate i zdecydowanie mniej smaczne.

Dla kogo?

Książęce Golden Ale to całkiem udane piwo koncernowe. Nie ma w nim żadnej drapieżności, ale jest na tyle oryginalne, że zachęca do piwnych eksperymentów. Przy zawartości alkoholu na poziomie 5,2 proc. plasuje się w środku stawki. Będzie dobrym dodatkiem do wyrazistych potraw, bo nie powinno zabijać ich smaku. Na pewno warto się z nim zapoznać.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje