Reklama

Na kolację, na smutki i na... zdrowie? Wino w walce z infekcjami

Antybakteryjne właściwości wina odkryto już w 1988, ale wtedy naukowcy myśleli, że to zasługa alkoholu /123RF/PICSEL

Na pewno zdarzyło ci się usłyszeć, że alkohol oczyszcza, dezynfekuje, zabija bakterie albo wręcz pomaga na przeziębienie. Może nie do końca jest to zgodne z prawdą, ale... coś w tym jest. Naukowcy donoszą, iż jest taki napój wyskokowy, który ma bardzo dobry wpływ na higienę jamy ustnej.

Reklama

Poprawia nastrój i podkreśla smak potraw. Czasem sprawdza się jako po prostu przepis na wieczór. Ale okazuje się, że wino to także dobry środek w profilaktyce zdrowia jamy ustnej. Bo zarówno czerwone, jak i białe ma właściwości antybakteryjne.

Według najnowszych badań wino chroni szczególnie przed infekcjami gardła i powstawaniem płytki nazębnej.

Reklama

To ciekawe działanie wino odkryto już w 1988 roku. Do pojemników z winem, piwem, mlekiem i wodą wprowadzono różne bakterie, między innymi salmonelli, E. coli czy shigelli. 

Po dwóch dniach sprawdzono ilość materiały w płynach. W winie zauważono wyraźny spadek względem pierwotnego stanu. Badacze założyli, że stał za tym alkohol.

Jednak wtedy nikt nie pokwapił się zbytnio, żeby rozpowszechnić tę wiedzę czy kontynuować badania.

Niedawno jednak odtworzono je na większą skalę i hipoteza o alkoholu została obalona. Naukowcy odkryli, że antybakteryjne właściwości nadają winu setki związków organicznych, takich jak estry, aminokwasy czy peptydy, znajdujących się tylko w tym napoju. To tłumaczyłoby, dlaczego podobnych właściwości nie mają np. mocne alkohole.

Kolejny solidny argument za tym, żeby do czasu do czasu pozwolić sobie na lampkę białego lub czerwonego. Tylko pamiętajcie: wszystko z umiarem!

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje