Czego jeszcze nie wiesz o wódce? Pięć zasad degustacji wódki

Wódka jest zdecydowanie naszym najważniejszym trunkiem narodowym. W związku z tym wiąże się z nią wiele tradycji. Jednak z upływem czasu zmienił się sposób jej degustowania. Coraz częściej chcemy się tym trunkiem delektować. Rośnie więc grono osób interesujących się tym, jak spożywać wódkę, by wydobyć z niej całe bogactwo smaku.

W jakich sytuacjach konsumujemy wódkę?

Wódkę konsumujemy już nie tylko podczas rodzinnych uroczystości, jak to robiło się dawniej. Pokolenie milenialsów, prócz kultywowania tradycji, zaczęło spożywać ten trunek po swojemu. Alkohol towarzyszy im w wielu sytuacjach, zwłaszcza tych towarzyskich. Teraz jest to jeszcze prostsze - wystarczy, że umówią się na wirtualne spotkanie i mogą cieszyć się czasem spędzonym w gronie znajomych.

- Młody człowiek dzisiaj tradycję lubi i szanuje, ale jednocześnie patrzy na to, co się dzieje na świecie. Obecnie dwudziestokilkulatek sięga po wódkę w podobny sposób, jak sięgają jego rówieśnicy na całym świecie, czyli traktuje ją jako alkohol, który jest częścią szeroko rozumianych spotkań, celebracji. Wódka bardzo mocno kojarzona jest z życiem nocnym, domówkami czy clubbingiem - tłumaczy Maciej Starosolski, znawca polskiej wódki, ambasador marki Wyborowa.  

Ciepła czy schłodzona?

Zdecydowanie w temperaturze pokojowej lub lekko schłodzona! Przez wiele lat funkcjonowało przekonanie, że wódka powinna być podawana w bardzo niskiej temperaturze i pożądana była gęsta, oleista wręcz konsystencja. Niektórzy wkładali nie tylko butelkę, ale nawet kieliszki do zamrażarki. Jeśli jednak sięgamy po trunek z wyższej półki, warto poczuć jego wielowymiarowy smak.

-  Niska temperatura powoduje, że wszystkie niedoskonałości alkoholu są ukryte i niedostępne dla naszego nosa, co więcej, nie można też w sposób właściwy wybrać tego trunku, który najbardziej nam odpowiada - wyjaśnia Starosolski. - Rekomendowana temperatura wynosi od czterech do sześciu, a nawet do ośmiu stopni Celsjusza, czyli troszeczkę poniżej białego wina. To idealny kompromis między potrzebą chłodzenia alkoholu, a możliwością dotarcia do bardzo ciekawych walorów wódki. Jednak dobra wódka nie potrzebuje niskiej temperatury. By odczuć cały bukiet tego alkoholu, warto go spożywać temperaturze pokojowej (między 15 a 18 stopniami Celsjusza) i właśnie tak smakują go profesjonaliści podczas degustacji.

Z jedzeniem czy napojem?

Część z nas lubi wódkę mieszać. Najczęściej w tym celu sięgamy po słodzone napoje lub soki. Zdaniem eksperta powinniśmy ją pić w takiej formie, w jakiej smakuje nam najbardziej. Przekonuje jednak, że dobrej jakości trunki nie potrzebują towarzystwa choć oczywiście jest to kwestia indywidualna. Jeśli alkohol jest dla nas za mocny, specjaliści rekomendują tonować jego smak, popijając wodą. Nie zmieni ona odbioru wódki, a jedynie ją złagodzi i pomoże nam cieszyć się konsumpcją w taki sposób, jaki lubimy najbardziej.   

Z kolei łączenie wódki z jedzeniem jest nie tylko mile widziane, ale wręcz wskazane, gdyż wywodzi się z polskiej kultury kulinarnej. Alkohol ten sprawdza się jednak nie tylko jako towarzysz dań barowych - dobrej jakości wódka doskonale odnajduje się w wykwintnym towarzystwie.

- Wódka bardzo nie lubi samotności. Uwielbia jedzenie, a jedzenie uwielbia wódkę - te dwa światy świetnie ze sobą współpracują - przekonuje Maciej Starosolski. - Kiedy mamy okazję do tego, by cieszyć się dobrą wódką, to połączmy ją z dobrym jedzeniem.

Posiłek jesteśmy w stanie połączyć z wódką w taki sam sposób, jak robi się to z winami. Wódka także ma różne smaki, które mniej lub bardziej komponują się z określonymi daniami.

- Każda wódka smakuje inaczej zależnie od tego, z czego została wyprodukowana - tłumaczy ekspert. - Żyto ma bardzo dużo aromatu, dlatego uwielbia intensywne smaki. Lubi silnego partnera w daniu, dlatego dobrze komponuje się z czerwonym mięsem, najlepiej przygotowanym w bardzo aromatyczny sposób. Uwielbia także wyraziste i treściwe ryby jak np. stek z tuńczyka czy merlina. Jeżeli na stole ma pojawić się śledź, to powinien mieć dużo przypraw, by mógł się zderzyć z siłą i charakterem żyta. Z kolei wódka z pszenicy ma w sobie dużo finezji, lekkości i elegancji, więc będzie ona szukała po drugiej stronie podobnych klimatów. Lubi smaki dużo lżejsze i łagodniejsze, takie jak ryby rzeczne, między innymi pstrąga. Bardzo dobrze się komponuje z lekkimi daniami typu pasta z owocami morza. Doskonale współgra z cytrusami, na przykład w połączeniu z halibutem albo sałatą z kozim serem i gruszką. Łagodne smaki pasują również do wódki z ziemniaków. Wódki smakowe z kolei genialnie dopasowują się do deserów - ich często słodka i owocowa struktura pozwoli podkreślić jego smak.  Do jedzenia doskonale pasują również koktajle, dlatego warto eksperymentować i miksować smaki, aby uatrakcyjnić nasz posiłek.

W niskim kieliszku czy w szkle na nóżce?

Wódkę nalewa się do małych kieliszków o pojemności od 30 do 60 ml. Możemy jednak spotkać różne ich kształty - niektóre mają nóżkę, inne są całkowicie płaskie. Jakie znaczenie ma ta różnica? Przede wszystkim historyczne. Kieliszek odgrywał niezwykle istotną rolę w polskiej kulturze. Obecnie bardziej przyzwyczajeni jesteśmy do kieliszka bez nóżki, jednak przybył on do nas z Zachodu wraz z "shot culture", czyli kulturą szybkiego picia przy barze. Tradycyjnie jednak używało się w Polsce kieliszków na nóżce i wciąż szkło w takiej formie preferowane jest podczas degustacji:

- Tego typu kieliszki najczęściej mają tulipanowy kształt, dzięki czemu możliwość dotarcia sensorycznego do alkoholu jest dużo łatwiejsza - wyjaśnia Starosolski. - Poza tym nóżka dodaje trunkowi gracji i finezji. Nie podejmuję się jednak próby ważenia, która forma kieliszka jest lepsza. Każdy sam powinien wybrać taką, która odpowiada mu najbardziej.  

Na raz czy małymi łykami?

Mocne trunki podaje się w kieliszkach o mniejszej pojemności. Czy oznacza to, że należy wypijać całą zawartość na raz? W Polsce rzeczywiście przyjął się styl picia wódki do dna. Trudno wyobrazić sobie toast, podczas którego sączymy ją małymi łykami. Tymczasem specjaliści zalecają, by w trakcie degustacji pozwolić temu trunkowi pokazać całą głębię smaku.

- Ja zawsze przekonuję, by poświęcić wódce trochę czasu - mówi specjalista. - My jako Polacy, mamy dość wypracowany styl picia wódki. Najczęściej pijemy ją szybko. Ten sposób jest bardzo celebracyjny, energetyczny i dynamiczny, a to ma odzwierciedlenie w strukturze i pomyśle tego alkoholu. Wódka taka jest - niezwykle jednocząca, towarzyska, energetyczna. Jednak ja podczas degustacji edukacyjnych podpowiadam, by cieszyć się jej smakiem i aromatem, sącząc ją z kieliszka. Tylko w taki sposób jesteśmy w stanie poczuć, co wyjątkowego się w tym trunku dzieje.  

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje