Reklama

Wszystko, co wiesz o mięśniach, to nieprawda

Żywa tkanka

Reklama

Ścigając prawdziwych przestępców, pojechałem do Londynu, by odnaleźć człowieka, który jest światowym specjalistą w kwestii elastycznych tkanek, uznanym nawet bardziej od Myersa. Dr Robert Schleip, szef Projektu Badań nad Powięzią na niemieckim uniwersytecie w Ulm, akurat przyjechał do Anglii, żeby przedstawić najświeższe efekty swoich prac. Dokonał bowiem zadziwiającego odkrycia - powięź nie jest jedynie wiązką gumowatych kabli, lecz czuciowym organem naładowanym zakończeniami nerwowymi. Jest w nie tak bogata, jak język czy oczy. Oznacza to, że powięź odbiera rozkazy, ale również je wydaje. Reaguje na otaczające środowisko, by wytworzyć coś, co Schleip nazywa "strukturalną kompensacją".

Fajnie jest rozluźnić stawy

Mechanizm jest taki: każdy wykonywany przez nas ruch jest eksperymentem fizycznym. Jeśli eksperyment działa i na przykład uda się zrzucić z siebie sweter przekrzywiając głowę - stanie się to nawykiem. Wszystkie te małe nawyki kumulują się w postaci postawy. "Tkanka łączna jest powolna i lojalna. Kiedy już uformuje się w jakimś miejscu, zostaje tak na stałe" - mówi Schleip. Działanie powięzi jest tak mocno zakorzenione w Twoich ruchach, że przyjaciele są w stanie natychmiast rozpoznać Cię z daleka, nawet zanim zobaczą Twoją twarz. Fundamentalne zmiany w tym wzorze ruchu są raczej mało prawdopodobne, przynajmniej w krótkim czasie. Jeśli więc nie jesteśmy w stanie zapanować nad powięzią, jaka jest alternatywa dla kontuzji? "Spokojnie. Wykorzystaj jeden ruch, aby wykonać kolejny. Zamiast starać się rozluźnić duży obszar powięzi i mięśni, rozluźnij mniejszy" - radzi Schleip. Aby to zademonstrować, każe mi podnieść prawe kolano do poziomu, na którym będę w stanie złapać stopę obiema rękami. Dochodzę do połowy i zaczynam się kiwać zesztywniały. "Teraz złap kolano i kręć nogą" - mówi Schleip. Podnoszę kolano na wysokość talii, chwytam je obiema rękami i wykręcam udo w kilku obrotach. Następnie próbuję złapać stopę ponownie. Tym razem jest łatwiej. "Rozluźniłeś powięź mniejszą dookoła torebki stawu biodrowego i zwiększyłeś zakres ruchu w ścięgnie podkolanowym, bez rozciągnięcia lub jakiejkolwiek pracy tego mięśnia" - stwierdza Schleip. Jeśli kiedykolwiek przyglądałeś się ziewającemu kotu lub koniowi stojącemu na usztywnionych tylnych nogach, widziałeś taki sam rodzaj rozszerzenia stawu. "Dlatego czujesz się tak zadowolony po ziewaniu. Udało Ci się rozluźnić kilka stawów".

Energia z powięzi

Prawdziwą sztuczką jest jednak nauczenie się, jak przestać walczyć z przestępcami i zagonić ich do roboty. Do tego potrzebujesz prawdziwego eksperta - starych facetów i dzieci. "Weterani wiedzieli, o co chodzi z powięzią, na długo zanim my potrafiliśmy ją nazwać - mówi Steve Maxwell, były mistrz świata w brazylijskim ju-jitsu, światowy autorytet w dziedzinie ćwiczeń z odważnikiem (kettleball). - Wzoruj się na potężnych starszych facetach. Popatrz na stare siłownie, z indiańskimi maczugami i piłkami lekarskimi. Tam wszystko polegało na równowadze, zakresie ruchu, płynności i używaniu elastycznego odrzutu". Maxwell najwięcej o treningu opartym na powięzi dowiedział się od starych bokserów, którzy z kolei nauczyli się tego od dzieci. Jednym sposobem na dostrzeżenie, czy jakiś ruch ma oparcie w naturalnej strukturze ciała, jest sprawdzenie, czy dzieci wykonują go spontanicznie. "Skakanie, podskakiwanie, przeskakiwanie - to wszystko energia pochodząca z powięzi, a nie z mięśni" - mówi Maxwell. Nic więc dziwnego, że bokserzy, którzy w ringu muszą podskakiwać, spędzają wiele czasu, ćwicząc na skakance. Jeśli nauczą się prawidłowo odbijać, będą to robili prawie w ogóle nie używając mięśni.

Potęga równowagi

Aby dobrze podskakiwać, trzeba umieć zachować równowagę. Schleip zademonstrował mi to, trzymając długą rurkę przypominającą sprężynę. Do jednego końca przyczepił klucze i pozwolił im sprężynować. Dopóki poruszały się po linii prostej i w stałym rytmie, podnosiły się i opadały bez wysiłku. Kiedy sprężyna przekręciła się w jedną stronę, równowaga została zaburzona i sprężynowanie ustało. Pierwszym zadaniem Maxwella jest więc znalezienie równowagi przez wyrównanie siły po obu stronach ciała.

Dowiedz się więcej na temat: ciało | start | problemy | ćwiczenia | pięta | mięśnie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje