Reklama

Wirusy nowej generacji: Ludzkość na skraju zagłady

Na świecie jest wiele wirusów, z którymi ludzkość walczy od lat /Enigma

Wydawało się, że ludzie pomału wygrywają z niepokonanym dotąd wirusem HIV. Dowodem na to było wyleczenie kilku osób. Ale jest to zaledwie kropla w morzu potrzeb. Poza koronawirusem, który w 2020 roku sparaliżował cały świat, są także inne choroby, które bezskutecznie staramy się okiełznać.

Reklama

1. MARBURG

Wirus gorszy niż ebola

Wirus należący do grupy ssRNA, znany jako filowirus, został odkryty w 1967 roku w Niemczech. Nazwany na cześć miasta, w którym doszło do pierwszych śmiertelnych zakażeń tym wirusem. Tydzień po pracach badawczych w laboratorium w Marburgu umarło pięciu pracowników z 24 osób pracujących w laboratorium. Od nich następnie zaraziło się kolejne sześć osób, w tym patolog i dalszy personel medyczny.

Reklama

W mieście wybuchła panika. Została ogłoszona kwarantanna, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się wirusa. Wkrótce potem chorobę wykryto u kolejnych sześciu osób w Ehrlich Institute we Frankfurcie. Dwie osoby zmarły.

Jak dostał się do Europy?

Naukowcy z University of Virology Institute w Marburgu i Bernard Nocht Institute w Hamburgu poszukiwali źródła wirusa, który pojawił się w Europie. Wykryli go u małp sprowadzonych z Ugandy do Niemiec w celach wiwisekcyjnych. W grudniu 1967 roku naukowcy ogłosili odkrycie nowego wirusa o niespotykanym dotąd kształcie przypominającym skręcone włókno. Nie wiedzieli, jak zakwalifikować odkrycie, dlatego przyporządkowali go do rhabdowirusów, czyli wirusów powodujących wściekliznę. Stwierdzili jednak, że znacznie się od niej różni, dlatego stworzyli nową grupę filowirusów.

Choroba ponownie dała o sobie znać w 1975 roku w Afryce, kiedy z objawami zakażenia do szpitala w Johannesburgu zgłosił się młody Australijczyk. Po kilku dniach umarł, zarażając swoją partnerkę oraz pielęgniarkę. Obie na szczęście przeżyły. Jednym z ostatnich znanych przypadków jest zarażenie turystki z Holandii w 2008 roku w Ugandzie. Kobieta zaraziła się wirusem w jednej z jaskiń, w której żyją nietoperze. Zmarła z powodu niewydolności wątroby i silnego krwawienia.

Znane epidemie

Według innych źródeł w wyniku epidemii w Demokratycznej Republice Konga, między latami 1998 a 2000 umarło prawie 83% wszystkich zarażonych pacjentów. Większość z nich zmarła w Ugandzie w 2000 roku. Prawdopodobnie największa epidemia wybuchła w 2004 i 2005 roku w RPA, gdzie spośród 399 zainfekowanych zmarło 355 osób.

Czy istnieje skuteczne leczenie?

Wirus rozprzestrzenia się wraz z płynami ustrojowymi - krwią, śliną, wymiotami, wydzieliną z pochwy lub nasieniem. Podobnie jak ebola powoduje krwawą gorączkę, biegunkę, wymioty oraz obfite krwawienie ze wszystkich otworów w ciele. Śmierć zwykle następuje bardzo szybko, zazwyczaj w ciągu tygodnia. Nie wynaleziono jeszcze żadnych skutecznych leków ani profilaktycznych szczepionek.

Według ekspertów Marburg jest bardziej niebezpieczny niż ebola. Jego pochodzenie nie jest dokładnie znane. Wirusa wykryto u niektórych gatunków nietoperzy i megachiropterów (nietoperzy owocożernych). Są one tylko nosicielami i wirus nie powoduje u nich żadnych problemów zdrowotnych.

Treści popularno-naukowe z miesięcznika Enigma wydawnictwa Amconex

Enigma

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje