Reklama

Wino pomaga zachować szczupłą sylwetkę

Picie czerwonego wina może pomóc w odchudzaniu. Zdaniem specjalistów sączenie tego szlachetnego trunku przyczynia się do hamowania apetytu, przez co niweluje objadanie się.

Naukowcy odkryli, że pszczoły, którym podawany był resweratrol - organiczny związek chemiczny, którego najwięcej występuje w winogronach, głównie ich skórce - spożywały znacznie mniej jedzenia.

Reklama

"Przypuszczamy, że resweratrol wywołuje mechanizm, który powoduje hamowanie apetytu" - wyjaśnia Gro Amdam z norweskiego Uniwersytetu Przyrodniczego, jeden z autorów badania.

Nie są to pierwsze badania, które ukazują zbawienny wpływ resweratrolu.

Wcześniejsze doświadczenia przeprowadzone na myszach karmionych tym związkiem wykazały znaczącą redukcję objawów starzenia, w tym: zwiększoną elastyczność aorty, większą koordynację ruchową, wolniejszy rozwój zaćmy, zachowanie gęstości kości, znacząco obniżony poziom cholesterolu i nieznacznie trójglicerydów.

Prowadzono również badania na lemurach. Zaobserwowano, że małpiatki te tyją na zimę i dlatego poddano je kuracji z wykorzystaniem resweratrolu.

Okazało się, że zwierzęta zdecydowanie wolniej przybierały na wadze, a ich apetyt obniżył się średnio o 15 proc.

Może tylko cieszyć, że w Polsce wzrasta ilość spożywanego wina. Po wino najczęściej sięgają ludzie młodzi, otwarci na świat, nowości, ciekawi zagranicznych kultur. Najdynamiczniej zmienia się kultura picia wina w dużych miastach.

Jednak socjologowie zauważają, że nie tylko mieszkańcy wielkich miast sięgają po wino. Coraz częściej pojawia się ono na stołach mieszkańców małych miejscowości.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: zdrowie | wino | alkohol

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje