Reklama

​Wiesz, co się mówi o facecie z dużymi stopami? To mit

Wielu wierzy w to, że rozmiar stopy świadczy o rozmiarze innej części ciała /123RF/PICSEL

Każdy zna powiedzenia na temat tego, jakoby długie palce, wielkie dłonie albo duże stopy miały świadczyć o pokaźnej męskości. W tak ważnych tematach nie można polegać tylko na domysłach, więc postanowiono sprawdzić przynajmniej tę ostatnią zależność. Okazało się, że rozmiar buta nie ma zbyt wiele wspólnego z innymi rozmiarami.

Reklama

Na prośbę firmy zajmującej się sprzedażą gadżetów i zabawek dla dorosłych, CalExotics, grupa seksuologów przeprowadziła badanie wśród dorosłych mężczyzn. Cek testów był prosty: sprawdzić, czy faceci z dużymi stopami faktycznie mają duże przyrodzenia.

Popularny mit na ten temat wziął się z przekonania, iż rozmiar jednej części ciała poprzez analogię przekłada się na inne. Tę legendę utrwalały powtarzane tu i tam błędne twierdzenia, iż zarówno za długość stóp jak i męskości odpowiada poziom testosteronu w organizmie. Czyli jeśli ktoś ma go dużo, to ma długie i to, i to. 

Reklama

Badanie przeprowadzone na grupie 15 tys. mężczyzn wykazało, że jest to kompletna bzdura. Naukowcy nie znaleźli żadnej zależności ani reguły dotyczącej tych dwóch (a właściwie trzech) części ciała.

Szef ekipy seksuologów wyjaśnił, że rozmiar narządów rozrodczych u mężczyzn nie ma raczej nic wspólnego z rozmiarem żadnej innej części ciała, nie tylko stóp.

- Wielkość genitaliów jest determinowana przez kombinację wielu czynników genetyczne i środowiskowe - powiedział. - To, jak będą się rozwijały rozstrzyga się już w fazie płodowej. Można ją owszem zmienić, mogą na nią wpływać czynniki zewnętrzne, ale nie ma ona nic wspólnego ze stopami.


INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje