Reklama

Walka ludzkości z wirusem HIV dobiega końca?

Lek na HIV to przełom, na jaki ludzkosć czeka od prawie czterech dekad /East News

HIV i AIDS od lat są przedmiotem szeroko zakrojonych badań naukowych. Aby skutecznie walczyć z HIV, należało najpierw dobrze poznać cykl rozwojowy wirusa. Wyniki badań pozwoliły wynaleźć lek, który jedynie tłumi chorobę, ale niestety nie eliminuje jej zupełnie. Teraz po raz pierwszy udało się zupełnie zniszczyć wirusa HIV.

Reklama

Ludzki wirus niedoboru odporności, potocznie HIV (z ang. human immunodeficiency virus) należy do rodziny retrowirusów. U ludzi powoduje zespół nabytego niedoboru odporności (AIDS). Na tę chorobę w Afryce Subsaharyjskiej co roku umierają miliony ludzi. Jest to główna przyczyna zgonów w tej części świata. AIDS jest stosunkowo nową chorobą wykrytą w ostatnim kwartale ubiegłego wieku. Pierwsze symptomy choroby są zbliżone do grypy - ból, gorączka, ogólne zmęczenie.

Kiedy objawy ustąpią, osoba pozornie wraca do zdrowia. Taki stan może się utrzymać nawet przez kilka lat. Przez ten czas choroba nie daje żadnych oznak, a tymczasem wirus rozmnaża się i rozprzestrzenia po ciele, atakując komórki układu odpornościowego zwane CD4+ (rodzaj limfocytów). Organizm stopniowo słabnie aż do momentu, w którym nie jest w stanie oprzeć się patogenom czy nieszkodliwym dla zdrowego organizmu bakteriom. W efekcie pacjent umiera. Osoby z AIDS żyją z aktywną fazą choroby średnio trzy lata.

Berliński i londyński pacjent

Reklama

Wirus HIV jest obecnie "leczony" lekami antyretrowirusowymi (HAART), które zwiększają liczbę limfocytów CD4+. Terapia tłumi wirusa, dzięki czemu spowalnia postęp choroby, ale go nie niszczy. Do tej pory udało się zupełnie uleczyć jedynie dwie osoby.

Pierwszym był człowiek o pseudonimie "berliński pacjent", który przeszedł naświetlanie całego ciała i dwukrotny przeszczep komórek macierzystych. Inne osoby leczone tym sposobem umierały na raka, nie przeżywały przeszczepu komórek macierzystych, bądź choroba ich ponownie atakowała.

Druga wyleczona osoba to "londyński pacjent", który nie tylko był nosicielem HIV, ale również zdiagnozowano u niego chłoniaka Hodgkina czyli rzadko występujący nowotwór układu chłonnego. Aby wzmocnić swój układ odpornościowy przeszedł intensywną chemioterapię, przeszczep szpiku kości oraz komórek macierzystych.

Europejskie badanie PARTNERS przeprowadzone w latach 2010-2018 w 15 krajach polegało na obserwacji par hetero i homoseksualnych, w których jeden partner był nosicielem wirusa HIV i był w trakcie terapii ART. Wykazano, że wirus nie przeniósł się ani razu między partnerami. Mogłoby to oznaczać, że wirus przestanie się dalej rozprzestrzeniać. Jest to dobra informacja dla ludzkości, ale niestety nie pomoże zwalczyć choroby u już zarażonych.

Eksperymenty na myszach

Droga do leczenia HIV u ludzi rozpoczęła się od eksperymentów na myszach. W tym roku ogłoszono, że udało się po raz pierwszy wyleczyć zarażone HIV myszy. Aby eksperymenty na innym gatunku mogły pomóc ludziom, układ odpornościowy myszy został odpowiednio zmodyfikowany, by jak najbardziej przypominał nasz.

Myszom zostały przeszczepione ludzkie komórki macierzyste, a następnie zwierzęta były zarażane HIV. Chore osobniki zostały poddane udoskonalonej terapii HAART (ang. highly active antiretroviral therapy), która wyciszyła wirusa. Nowa terapia polega na leczeniu laserem, a nie jak do tej pory kombinacją co najmniej trzech leków przeciwretowirusowych.

Następnie zastosowano drugą innowacyjną fazę z wykorzystaniem metody CRISPR. Dzięki tej metodzie udało się zneutralizować zarażone HIV DNA myszy. Potwierdza to wyleczenie 9 z 23 zarażonych myszy.

Obecnie przeprowadzane są eksperymenty na naczelnych. Pomimo sukcesów, przed naukowcami jeszcze długa droga do leczenia HIV u ludzi. Jak na razie przeprowadzana jest tylko chemioterapia i ryzykowny przeszczep komórek macierzystych.

***Zobacz także***

21 wiek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje