Reklama

Tego hipochondryk czytać nie powinien

Mężczyznom grozi niebezpieczeństwo ze strony ciuchów. Bo iluż to facetów ucierpiało już z powodu własnych... rozporków?

Naukowcy mogą tylko zgadywać, że większość padła ofiarą rozporkowego urazu prącia. Najczęściej jest to traumatyczne wydarzenie, którego doświadcza się w dzieciństwie - po prostu jedna z wielu bolesnych nauczek, jakie szykuje nam życie. Specjaliści z izb przyjęć w Szkocji przyznali w artykule opublikowanym w "Injury, że jedna na 4 tys. przyjętych osób to dziecko, które właśnie w ten sposób wpadło w potrzask własnego suwaka.

Reklama

Zapomniana lekcja

Według Richarda Hockeya, analityka danych z Oddziału Nadzoru Chirurgicznego w Queensland w Australii, wielu mężczyzn zapomina o tej ważnej lekcji z dzieciństwa. Podczas analizy statystyk z pogotowia z lat 1998-2001 Hockey odkrył, że przytrzaśnięte zamkiem błyskawicznym genitalia są najczęstszym urazem związanym z odzieżą. "Prawdopodobnie ludzie najpierw próbują ratować się sami. Zawstydzeni sytuacją odkładają zwrócenie się o pomoc do fachowców tak długo, jak to możliwe" - stwierdził w "Medical Post"

Zawał (starszego) ogiera

Potajemne romanse mogą zabić. Prof. Graham Jackson, konsultant z londyńskiego Szpitala św. Tomasza, twierdzi, że trzy czwarte przypadków nagłej śmierci podczas seksu to ludzie, którzy mają romans pozamałżeński. Sprawdza się to szczególnie wśród osób starszych.

Z brytyjskich statystyk wynika, że jeden procent nagłych zgonów ma miejsce podczas seksu, ale można zwiększyć to prawdopodobieństwo, angażując się w więcej związków poza jednym formalnym - na przykład z młodszymi partnerkami. Jackson powiedział w swym wystąpieniu na konferencji europejskiego Stowarzyszenia Badań nad Seksem i Impotencją w Hamburgu (grudzień 2002 r.), że szczególnie narażeni na niebezpieczeństwo są starsi żonaci mężczyźni romansujący z młodszymi kobietami.

Zabójcza ślicznotka

Zostaw swoją atrakcyjną partnerkę. Mężczyźni, którzy mają brzydkie żony, żyją nawet o 12 lat dłużej, ponieważ nie martwią się, że ukochana ich zdradza. Do takiego wniosku doszli uczeni z Uniwersytetu Yale po przebadaniu długości życia kilkuset par.

Psycholog z Yale, Edgar Dablen, powiedział: "Mężczyźni, którzy mają atrakcyjne żony, są stale zazdrośni. Przez cały czas dopatrują się wokół konkurencji, co tworzy napiętą i niezdrową atmosferę".

Impotencja z założonymi nogami

Uwaga, panowie! Ryzykujecie bezpłodność, siadając ze skrzyżowanymi nogami. Prof. Marc Goldstein twierdzi, że zakładanie nogi na nogę może wpłynąć na zmniejszenie produkcji plemników.

Goldstein, profesor urologii i dyrektor Centrum Medycyny Męskiej Płodności w Nowym Jorku, uważa, że siedzenie z założonymi nogami przez 20 minut podnosi temperaturę jąder z 32 stopni, będących wartością optymalną do produkcji plemników, do 36 a nawet 37 stopni. Twierdzi, że może się to przyczynić do obniżenia płodności, choć efekty pojawiają się dopiero po 11 tygodniach, jak wykazują badania Centrum, ponieważ wyprodukowanie plemników trwa 77 dni.

(Nie)zapomniany seks

Czy stosunek może być tak udany, że później go nie pamiętamy? Japońscy neuropsychiatrzy z Akademii Medycznej Uniwersytetu Tokushima opisali jedną z pacjentek, która doświadczyła niepokojącej amnezji po wyjątkowo energicznym stosunku.

Nagłe przypadki całkowitej czasowej utraty pamięci i zdezorientowanie u osób, które poza tym cieszą się dobrym zdrowiem, określa się fachowo mianem przejściowej amnezji globalnej. Pacjenci zapominają, gdzie są i jak się nazywają osoby, które im towarzyszą. Objawy te mogą się okazać przydatne szczególnie po jednorazowym skoku w bok pod wpływem alkoholu.

Celibat piłkarza

Złe wieści dla żon kibiców. Firma Isis, prowadząca na rynku badania dotyczące kwestii zdrowotnych, twierdzi, że ważne wydarzenia sportowe mogą destrukcyjnie wpływać na życie erotyczne.

Zdaniem firmy, podczas Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej w 2002 roku odnotowano znaczny spadek liczby recept na środki wspomagające erekcję, takie jak viagra - dla mężczyzn jest to czas siedzenia na kanapie przed telewizorem w towarzystwie kumpli i zimnego piwa.

Podczas kilku tygodni Mistrzostw Świata nastąpił jedyny na przestrzeni 2 lat spadek liczby tego rodzaju recept w Wielkiej Brytanii: z 25 tysięcy miesięcznie do zaledwie 13 tysięcy.

* * *

Chcesz wiedzieć więcej? Nie boisz się, że kolejne informacje tylko pogłębią twoją hipochondrię? Koniecznie przeczytaj książkę Johna Naisha pt.: "Nie zawsze łatwo być hipochondrykiem!", z której pochodzą cytowane fragmenty. Pozycja ukazała się nakładem Wydawnictwo Znak.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: niebezpieczeństwo | czytać

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje