Reklama

Potrzebujesz paliwa wysokiej klasy

Nawet najlepszy sportowy wóz przegra z leciwym maluchem, jeżeli zatankujesz go marnej jakości paliwem. Podobnie jest z twoim organizmem - jedząc byle co, nie oczekuj, że będziesz miał dość mocy, by przez cały dzień funkcjonować na wysokich obrotach.

Dwóch na dziesięciu mężczyzn narzeka na permanentne przemęczenie. Głównie dlatego, że dostarczamy swemu ciału paliwa podobnie jak tankujemy samochody - dopiero wtedy, gdy wleczemy się już na oparach. A w tym momencie niewiele nas obchodzi, co i gdzie wlejemy do pustego baku - grunt, by silnik znów zaczął pracować. Tymczasem aby mieć dość energii od rana do wieczora, musisz jeść nie dopiero, gdy hałaśliwie burczy ci w brzuchu, ale na tyle wcześnie, by zapobiec ssaniu w żołądku. I zawsze uzupełniać zapasy paliwa produktami wysokiej klasy. Oto kilka wskazówek, dzięki którym nigdy nie zabraknie ci siły, żeby codziennie stawić czoła każdemu wyzwaniu.

Reklama

7:30-8:00 - PŁATKI NA ŚNIADANIE - po 8 godzinach snu poziom cukru we krwi osiąga minimalny poziom, dlatego masz ochotę na jedzenie, które przywróci sytuację do normy i da ci energetycznego kopa - może to być pączek, drożdżówka, baton itp. Tyle że energia z takiego pełnego cukrów prostych posiłku szybko wyczerpie się i znów poczujesz głód. Twój cel: śniadanie, które zawiera węglowodany złożony i białka, a mające w sumie około 500 kcal. Osiągniesz to, zjadając miskę z 40 g muesli (nieduża garść lub pół kubka), które jest świetnym źródłem węglowodanów złożonych. Poza tym błonnik zawarty w muesli spowolni uwalnianie glukozy do krwiobiegu, dzięki czemu zachowasz energię na cały poranek. Także rodzynki dodadzą ci wigoru, a białko z 1,5-procentowego mleka sprawi, że poczujesz się porządnie najedzony.

8:30 - BUŁKA NA DROGĘ - jeśli wciąż jesteś zaspany, zrób sobie kanapkę z pełnoziarnistej bułki i kilku plastrów polędwicy lub szynki - taka kombinacja energetyzującego białka, żelaza i węglowodanów złożonych postawi cię na nogi.

8:45 - RUCHY, KLUCHY! - zdaniem Jonathana Lewisa, osobistego trenera i fizjoterapeuty z Balance Physio of London, kiedy ćwiczysz, twoje ciało szybko mobilizuje zapasy energii. Kiedy przestajesz, ta energia jeszcze przez pewien czas pozostaje do twojej dyspozycji. Dlatego Lewis radzi, aby rano robić wszystko na pełnej szybkości. Rozciągnij się, zrób kilkanaście pompek i tyle samo brzuszków. Wyjdź z domu 10 minut wcześniej, wysiądź przystanek wcześniej z autobusu i resztę drogi do pracy pokonaj żwawym krokiem. Do swego biura na ósmym piętrze wejdź po schodach, przeskakując co drugi stopień. Rób tak regularnie, a już po 2 tygodniach będziesz rano wyraźnie mniej ospały niż dotychczas.

Dowiedz się więcej na temat: tryptofan | drzemka | śniadanie | przemęczenie | paliwa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje