Reklama

Piękny uśmiech? Tylko bez papierosa

To, że palenie nam szkodzi to nie żadna nowość. Do tej pory jednak głównie akcentowano choroby płuc czy serca jako te, które najczęściej są skutkiem palenia tytoniu. Palenie także negatywnie wpływa na nasze zęby. Warto zerwać ze zgubnym nałogiem, a okazja ku temu może być 31 maja, kiedy to przypada Dzień bez papierosa.

Palenie papierosów skutkuje nie tylko nieświeżym oddechem czy przebarwieniami szkliwa. Nałóg tytoniowy sprzyja także rozlicznym chorobom przyzębia, z których najbardziej rozpowszechniona jest paradontoza. Według szacunków epidemiologów na choroby przyzębia i dziąseł cierpi co trzeci Europejczyk. I chociaż w początkach nałogu można nie mieć problemów z zębami to jednak choroby z grupy peridontopatii, bo tak fachowo się one nazywają, atakują zazwyczaj po 50. roku życia.

Szczerbaty palacz to norma

Reklama

Jak wynika z badań prof. stomatologii Jasima Albandara z Temple Univeristy, palacze średnio trzy razy częściej zapadają na schorzenia jamy ustnej niż niepalący. W skutek tego, częściej wypadają im zęby. Profesor policzył ubytki u obecnych i byłych palaczy, a następnie porównał wyniki z tymi uzyskanymi przez abstynentów tytoniowych. Badaniu zostały poddane osoby w przedziale wiekowym 20-70 lat. Do abstynentów zaliczył też osoby, które paliły krócej niż 10 lat. 

Do jakich wniosków doszedł naukowiec? Nałogowym palaczom brakowało średnio po 5 zębów, byli palacze mieli 4 ubytki, a niepalący jedynie 3. - Do tej pory palenie papierosów wiązaliśmy z innymi chorobami, ewentualnie z nieświeżym oddechem lub przebarwieniami szkliwa. Teraz widzimy jak na dłoni, że palenie zwiększa ryzyko utraty uzębienia - komentuje wyniki badań dr n. med. Mariusz Duda, prezydent Polskiego Stowarzyszenia Implantologicznego, właściciel Duda Clinic.

Dlaczego tak się dzieje, że palacze częściej tracą zęby od osób niepalących? - Najprościej można odpowiedzieć, że po prostu nie ma leków, które likwidują przyczyny paradontozy czy innych chorób przyzębia. Terapie prowadzone przez stomatologów łagodzą lub usuwają tylko objawy. Ratunkiem przed tymi chorobami jest jedynie profilaktyka i odpowiednia dieta bogata w białka, witaminy lub minerały, natomiast uboga w cukry - wyjaśnia dr Duda.

Próchnica, kamień nazębny i smoczy oddech


Substancje smoliste, tytoń czy tlenek węgla, czyli substancje zawarte w papierosach lub też powstałe podczas palenia rzutują zarówno na zdrowie, jak i estetykę naszych zębów. - U palaczy znacznie szybciej odkłada się kamień nazębny, co później negatywnie wpływa na dziąsła, występują długotrwałe stany zapalne, dziąsła krwawią. Poza tym powstają także przebarwienia szkliwa zębów, które są wyjątkowo trudne do usunięcia, gdyż nie znajdują się one nie tylko na powierzchni, ale także w powierzchniowych warstwach szkliwa zębów. Nie zapominajmy także, że produktami spalania tytoniu są węglowodory rakotwórcze. Ryzyko wystąpienia raka wargi czy języka u palaczy jest trzykrotnie wyższe niż u osób niepalących, a wystąpienia raka jamy ustnej aż osiemnastokrotnie wyższe - przestrzega dr Mariusz Duda.

 Palenie odbija się także negatywnie na komforcie życia palacza. Mimo właściwej higieny jamy ustnej, bardzo często nie jest on w stanie zwalczyć nieprzyjemnego oddechu z ust (a ten jest często skutkiem stanów zapalnych błon śluzowych), ma obniżone odczucia smakowe, błony śluzowe palacza są dużo bardziej podatne na urazy, częściej występują nadżerki i owrzodzenia. Dyskomfort występuje także ze strony języka. Uczucie palenia, pieczenia, nadmiernej suchości, a nawet ból mogą być dla palacza wyjątkowo uciążliwe na co dzień.

Implant też nie lubi papierosa


Czy da się uzupełnić braki zębowe u palaczy przy pomocy implantów? Przeprowadzenie takiego zabiegu jest możliwe, jednakże jest trudniejsze niż u niepalących. - U osób palących wszelkie zabiegi związane z odbudową kości, takie jak np. poszerzenie wyrostka zębodołowego przed implantacją, sinus lifting czy odbudowa kości przy implantacji natychmiastowej mają wyższy stopień ryzyka w porównaniu z takimi zabiegami u osób niepalących. Dane naukowe wskazują, że biorąc pod uwagę 10-letni okres użytkowania implantu ryzyko odrzucenia wszczepu u palaczy jest o 10% wyższe - mówi dr Mariusz Duda. Stomatolog ponadto zaleca, by bezpośrednio po zabiegu implantologicznym nie palić papierosów przez minimum 2-3 tygodnie. - Zabieg implantacji dla wielu moich pacjentów stał się doskonałą okazją do rzucenia palenia, a zdecydowanie lepiej jest rzucić palenie przed założeniem pierwszego implantu niż po pierwszym zawale serca - radzi doktor.

Elektroniczny nie lepszy


Wielu palaczy uważa, że remedium na wszystkie skutki uboczne palenia tytoniu jest... papieros elektroniczny. Zdaniem stomatologów jednak, nawet paląc e-papierosa, nie uchronimy się przed negatywnym skutkiem nałogu tytoniowego. - Palenie tytoniu powoduje niedobór witaminy C w organizmie, a to jest przyczyną kruchości szkliwa i zmian w miazdze zęba powodując, że nasze zęby są bardziej podatne na próchnicę. I chociaż elektroniczne papierosy nie zawierają substancji smolistych, które przebarwiają zęby, to jednak zawierają szereg innych substancji, które negatywnie mogą odbić się na stanie zdrowia naszych zębów i błon śluzowych w jamie ustnej - przestrzega stomatolog.

W elektronicznych papierosach znajduje się bowiem glikol dietylenowy, jest to popularny składnik preparatów antyzamrożeniowych. Jest to substancja bardzo szkodliwa dla dróg oddechowych. Inne substancje, które zawierają w swoim składzie to chociażby nitrozoamina czy tetrametylopirazyna. Są to substancje bardzo toksyczne i rakotwórcze, zwłaszcza ta ostatnia, która może powodować także uszkodzenia mózgu. Poza tym w elektronicznych papierosach, używana jest nikotyna w formie płynnej. Przy powolnym zaciąganiu się, płynna nikotyna może dostać się do jamy ustnej i powodować szkody.

Najlepiej zerwać z nałogiem

Najlepszym uniknięciem tych problemów jest po prostu zerwanie z nałogiem. Wiele osób jednak zasłania się brakiem silnej woli lub też motywacji. Jak się okazuje, tej ostatniej może dostarczyć... kalendarz. 31 maja przypada bowiem Dzień bez papierosa. - Warto potraktować ten dzień jako pretekst do wzięcia rozwodu z papierosem. Ani nie dodaje on nam to uroku, ani tym bardziej zdrowia. A już na pewno papieros potrafi być destrukcyjny dla każdego, nawet najbardziej olśniewającego uśmiechu. Co prawda skutków nałogu nie widać od razu, ale z pewnością po latach nas dosięgną - mówi lekarz.


materiały prasowe

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: palenie tytoniu | ząb | zdrowa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje