Reklama

Osiem niszczących pandemii i epidemii XX wieku

Policjanci w Seattle wyposażeni w maski mające zapobiec pandemii grypy hiszpanki /Wikimedia Commons /domena publiczna

Wirusy grypy występują na Ziemi od jej początków i potrafią rozprzestrzenić się na cały świat. Wiek XX przyniósł kilka epidemii grypy o różnym nasileniu i trzy wielkie pandemie - grypa "hiszpanka", grypa azjatycka i grypa Hongkong.

1. NAJWIĘKSZA PANDEMIA W HISTORII

Reklama

Co: grypa hiszpanka

Kiedy: 1918-1919

Reklama

Typ wirusa: A

Podtyp: H1N1

Minęło sto lat od najbardziej niszczycielskiej, szybko postępującej pandemii grypy. Zaczęło się od wojskowego kucharza, którzy służył w Forcie Riley w stanie Kansas. Nikt się nie spodziewał, że jego przypadek rozpocznie pierwszą falę infekcji, która pochłonie o wiele więcej istnień niż I wojna światowa. Dopiero co wojna zdążyła zebrać swoje śmiertelne żniwo, a świat czekała kolejna katastrofa...

Cztery lata światowego konfliktu zaowocowały śmiercią 15 milionów osób, a pandemia grypy według danych szacunkowych mogła pochłonąć od 50 do 100 milionów ofiar w trzech falach na przestrzeni kilkunastu miesięcy.

Choroba wyjątkowo dotknęła głównie młodych ludzi w wieku 20-40 lat, a 99% zgonów wystąpiło u chorych w wieku do 65 lat. W wyniku zakażenia wirusem zmarli na przykład: francuski poeta Guillaume Apollinaire (1880-1918), austriacki malarz Egon Schiele (1890-1918), niemiecki socjolog Max Weber (1864-1920) i prezydent Brazylii Rodrigues Alves (1948-1919).

Błyskawiczny początek

Pierwsza ofiara zachorowała 4 marca 1918 roku. W ciągu dwóch dni od zgłoszenia się kucharza Alberta Gitchella do szpitala z typowymi objawami, takimi jak ból głowy i mięśni, wysoka temperatura i ból gardła, w placówce przybyło 522 pacjentów z identycznymi dolegliwościami. Niektórzy z nich cierpieli dodatkowo na zapalenie płuc.

Z żołnierzy choroba przeniosła się na okoliczną ludność cywilną, a następnie, dzięki transportowi morskiemu, rozprzestrzeniła się po całym świecie. Był to zupełnie nowy rodzaj wirusa, przeciwko któremu żaden ludzki organizm nie miał jeszcze okazji wytworzyć przeciwciał.

W wielu krajach wprowadzono ścisłe środki zaradcze - dezynfekowano słuchawki telefoniczne, zakazano uścisków dłoni, plucia i kaszlu w miejscach publicznych. Niektórzy ludzie w panice zgłaszali się na zabiegi wycięcia migdałków i wyrywania zębów, inhalowali się dymem lub nosili przy sobie siarkę.

Pacjentom podawano aspirynę w połączeniu z lekiem przeciwbólowym i okładami.

Skąd się wzięła

Chociaż ta epidemia grypy jest określana jako hiszpanka, nie ma ona wiele wspólnego z Hiszpanią. Do Europy choroba prawdopodobnie przedostała się z Azji, skąd została przeniesiona przez ptaki. Początkowo rozprzestrzeniała się na terenie baz wojskowych, więc spekulowano, że może to być broń biologiczna.

W ciągu trzech miesięcy choroba rozprzestrzeniła się na USA, Włochy, Wielką Brytanię, Hiszpanię i Japonię. Nazwa "hiszpanka" była wynikiem cenzury wojskowej, która zabroniła ujawniania niepokojących informacji o niszczycielskiej sile choroby podczas kampanii wojennej, żeby nie obniżać morale. W Hiszpanii informacje były publikowane bez ograniczeń. Co więcej, hiszpański król Alfonso XIII (1886-1941) został zarażony grypą, a więc hiszpańska prasa tym bardziej interesowała się tematem i przekazywała informacje o zasięgu i przebiegu choroby.

Trzy śmiercionośne geny

Przyczyna wysokiej zaraźliwości tego podtypu grypy została odkryta zaledwie 10 lat temu w 2009 roku przez amerykańskich wirusologów.

W porównaniu z klasyczną grypą, która namnaża się głównie na błonie śluzowej dróg oddechowych, zwłaszcza w gardle, grypa hiszpanka namnażała się w płucach zakażonej osoby dzięki mutacji. Prowadziło to do zapalenia płuc, które było śmiertelne dla wielu chorych.

Od ofiary pochowanej na Alasce uzyskano materiał biologiczny, z którego wirus został zrekonstruowany, a następnie podawany zwierzętom doświadczalnym. Po rozwinięciu się choroby małpy dusiły się własną krwią. Naukowcy rozpoznali osiem genów grypy i wyodrębnili spośród nich trzy najbardziej niebezpieczne.

Czy nadal byłaby zabójcza?

Ciekawe, że zdaniem ekspertów pandemia grypy hiszpanki obecnie, w czasach, w których mamy znacznie lepsze możliwości zapobiegania i leczenia, pochłonęłaby mniej więcej taką samą liczbę ofiar jak na początku XX wieku.

Ludzie nadal nie doceniają grypy, a tymczasem w Polsce w sezonie epidemicznym od 1 września 2018 roku do 7 kwietnia 2019 roku zarejestrowano 143 zgony w wyniku tej choroby.

***Zobacz materiały o podobnej tematyce***

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje