Reklama

Nocna zmiana tuczy - uważaj!

To nie objadanie się, ale wolniejszy nocny metabolizm zwiększa ryzyko otyłości u osób pracujących na nocnej zmianie - informuje pismo "PNAS".

Podczas przeprowadzonych na małą skalę badań ochotnicy odżywiali się identycznie na nocnej oraz na dziennej zmianie.

Reklama

Przez pierwsze dwa dni prowadzili typowy tryb życia - spali w nocy, czuwali w dzień, jedli śniadanie, lunch i wieczorny posiłek. Przez kolejne trzy doby natomiast czuwali i jedli w nocy, a spali w dzień.

Choć pora posiłków się zmieniła, ich kaloryczność pozostała taka sama. Natomiast spadło zużycie energii - na nocnej zmianie badani spalali mniej kalorii.

Jak twierdzą autorzy badań, naukowcy z University of Colorado (USA), wewnętrzny zegar biologiczny człowieka sprawia, że jesteśmy lepiej przygotowani do jedzenia w ciągu dnia. Jedzenie w nocy zaburza metabolizm.

- Możemy nieco przestawić nasz zegar - o kilka godzin - ale w dni wolne powraca do typowych ustawień.

- Pracujący na zmiany nigdy się nie adaptują - powiedział PNAS prof. Kenneth Wright. Jak zauważył, trudno zignorować tak potężny sygnał jak światło słoneczne.

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: nocna zmiana | tycie | praca

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje