Reklama

Niebezpieczna drzemka. Brak energii czy zwiastun kryminalnej przyszłości?

Czy problemy ze snem u nastolatków mogą prowadzić do problemów z prawem w wieku dorosłym? /123RF/PICSEL

Czy regularne popołudniowe drzemki u nastolatków mogą świadczyć o tym, że w przyszłości będą mieli problemy z wymiarem sprawiedliwości? Według amerykańsko-brytyjskiego duetu naukowców taki związek nie jest wykluczony, choć brzmi to co najmniej absurdalnie. Ich zdaniem problemy ze snem w młodym wieku mogą prowadzić do patologicznych zachowań.

Można śmiać się z tego, że kilkunastominutowe drzemanie w ciągu dnia to nieodpowiednia dla młodzieży rozrywka ludzi starych. Wygląda jednak na to, że w tym powszechnym przekonaniu może być sporo prawdy.

Reklama

Dwóch psychologów z Uniwersytetu Stanowego w Pensylwanii i Uniwersytetu w York, Adrian Raine i Peter Venables, opublikowało na łamach "Journal of Child Psychology and Psychiatry" raport z badań na temat regularności snu nastolatków i skłonności do łamania prawa w życiu dorosłym.  

Wnioski z analiz są dość zaskakujące: u osób, które w wieku 15 lat miały zaburzony cykl snu i musiały ucinać sobie popołudniowe drzemki, przypadki konfliktu z wymiarem sprawiedliwości w wieku 29 lat zdarzały się ponad cztery razy (dokładnie 4,5) częściej niż u tych, którzy nie spali w ciągu dnia. Jak to możliwe?

- Wcześniejsze badania na tym polu wskazywały jednoznacznie na to, że problemy z sennością u dzieci zwiększają ich skłonności do agresji, kłamania i oszukiwania w wieku dorosłym - wyjaśnia Raine. - Na tej podstawie przeanalizowaliśmy raporty, notatki i dokumenty sprzed 15 lat dotyczące ponad setki nastolatków z Wielkiej Brytanii. Sprawdziliśmy, co dzieje się z tymi ludźmi obecnie.

Kilkanaście lat temu na Wyspach przeprowadzono szereg badań, w trakcie których na popołudniowych spotkaniach 15-letni uczniowie szkół średnich mieli oceniać poziom swojej senności na skali od jednego do siedmiu punktów. 

Rozmowy uzupełniono o badania aktywności mózgu i reakcji organizmu na różne bodźce. Sporządzono też raport na temat "antyspołecznych" zachowań uczniów (tak przynajmniej nazwano przypadki spania na lekcjach czy wyraźnego spadku koncentracji wynikającego ze zmęczenia). Psychologowie dotarli później do współczesnych kartotek uczestników i porównali je z wynikami badań sprzed lat. 

Okazało się, że spośród tych, którzy 15 lat temu wykazywali senność w ciągu dnia, zatargi z prawem ma obecnie zdecydowanie więcej osób niż w przypadku badanych sypiających bez problemu. Dodatkowo, 17 proc. nastolatków skarżących się na senność dopuściło się w wieku dorosłym poważnych i brutalnych przestępstw. 

- Senność w ciągu dnia to prosta droga do problemów z koncentracją i uwagą - tłumaczy Adrian Raine. - A to z kolei wskaźniki oznaczające słabszą pracę mózgu i problemy z nauką, które można powiązać z porywczością, aspołecznością i zachowaniami agresywnymi. 

- Należy podkreślić, że senność w wieku nastoletnim nie prowadzi bezpośrednio za kratki w dorosłym życiu. Nie można jednak nie zauważyć, że zwiększa to ryzyko problemów z prawem - podsumowuje naukowiec. 


INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: kara więzienia | sen

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje