Reklama

Na rozgrzewkę

Jesienna kuchnia pachnie przyprawami, które pobudzają apetyt i rozgrzewają ciało!

Maciej Kuroń, znany kucharz, uwielbia jesień. - To czas, kiedy kuchnia i spiżarnia najintensywniej pachną ziołami, owocami, przetworami i nalewkami otwieranymi po to, by wyleczyć kichających domowników.

Reklama

- Prawie każdy, kogo zapytać o smaki i zapachy dzieciństwa, wspomni o smażonych konfiturach - mówi Kuroń. - Jesienne potrawy są cięższe, bardziej obfite, intensywniej przyprawiane. Nie tylko po to, by nadać potrawom wyrazisty smak, ale też po to, aby wzmocnić ich rozgrzewające działanie.

Piekło w gębie

Wśród rozgrzewających przypraw najważniejsze są: imbir, kminek, czosnek, chili, gałka muszkatołowa, kardamon, majeranek, ostra papryka, pieprz, rozmaryn, tymianek, goździki i cynamon. Większość z nich doskonale się ze sobą komponuje. Pobudzają krążenie, przyspieszają przemianę materii.

Jeśli dodać jeszcze trochę miodu, rozgrzewka będzie naprawdę mocna! Ale uwaga, w przypadku ostrych przypraw (szczególnie papryki) trzeba zachować ostrożność, ponieważ mogą uczulać. Chorzy na migrenę też powinni ostre przyprawy stosować z umiarem, bo rozszerzają one naczynia kapilarne.

Dla twardzieli

Gdy za oknem ziąb, warto zrobić grzańca. Pachnące przyprawami ciepłe piwo lub wino znane jest od wieków. Kiedyś służyło przede wszystkim celom leczniczym i obrzędowym. Tradycyjne przepisy na napoje rozgrzewające można znaleźć m.in. w zbiorach Muzeum Wsi Kieleckiej.

Do ich robienia wykorzystywano m. in. owoce dzikiej róży i tarniny. Charakterystyczny słodko-ostry aromat nadają im głównie imbir, cynamon, kardamon i gałka muszkatołowa.

Aleksandra Musiał

Dzień Dobry

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje