Reklama

Łyse jest piękne?

Biblijny Samson zgładził tysiące wrogów uzbrojony zaledwie w szczękę osła, lecz wystarczyło, żeby Dalila obcięła mu włosy, by nie był w stanie zabić nawet kurczaka. Od tego ponoć czasu mężczyźni bardzo nerwowo reagują na pierwsze objawy wypadania włosów.

Reklama

Arystoteles sądził, że przyczyną łysiny jest... rozwiązły tryb życia. Niektórzy księża powiadają, że to palec Boży dotknął głowy pozostawiając łyse miejsce, które nazwali tonsurą. W ten sposób Opatrzność dała do zrozumienia, że trzeba nosić duchowne szaty.

Reklama

Ortodoksyjna medycyna przypisuje niektóre postacie łysiny takim przypadłościom, jak przedłużająca się wysoka gorączka, stan pooperacyjny pacjenta, poród (jeśli chodzi o kobiety), utrata wagi, a także silne stresy. Wymienia się też dziedziczenie i liczbę hormonów.

Włosy do śmierci

Tak czy inaczej, łysi narażeni są na wszelkiego rodzaju uszczypliwe uwagi, złośliwe komentarze i niewybredne żarty. Znoszą to na ogół ze stoickim spokojem, ale niekiedy potrafią się odciąć: "Trawa nie rośnie na ruchliwej ulicy, tak samo włosy nie trzymają się bezrozumnej głowy".

Ilu jest łysych? Nie wiadomo. W Stanach Zjednoczonych oblicza się ich na 40 do 60 proc. całej dorosłej populacji. Ustalono, że jeden na pięciu mężczyzn zaczyna łysieć już od 20 roku życia. Tak samo jeden na pięciu zachowuje włosy do śmierci. Pozostałe trzy piąte łysieje stopniowo.

Napoleon i Aleksander

Łysina czasami przeszkadza. Na przykład jeśli ktoś chce osiągnąć sukces w sferze wielkiego businessu, lepiej, aby nie był łysy. Dowód? Dyrektor wielkiego domu towarowego w Północnej Karolinie nakazał wszystkim łysym sprzedawcom noszenie peruki. Obroty podskoczyły natychmiast.

Czy są sposoby, żeby zapobiec łysieniu? Nie ma żadnych - stwierdza bez ogródek Encyklopedia Britannica. Wtóruje temu werdykt Amerykańskiego Stowarzyszenia Medycznego. Niemniej każda epoka miała swoje przesądy w tej dziedzinie. Kiedy Napoleon, który zaczął łysieć już w wieku 23 lat, spotkał się w Tylży z carem Aleksandrem I, aby przedyskutować przyszłość Europy, obaj władcy rozmawiali najchętniej na temat ostatnich nowości w leczeniu łysiny.

Pożytki stania na głowie

A trzeba wiedzieć, że już 3 tys. lat temu egipska recepta zalecała mieszankę tłuszczu lwa, hipopotama, krokodyla, gęsi, węża i kozy. Inny przepis zalecał wyciąg z psiego pazura, daktyli i oślego kopyta. Hipokrates, który sam był łysy, proponował specjalną maść zawierającą opium, wyciąg z róży i fiołków, wino, oliwę z niedojrzałych oliwek i sok z akacji.

W pierwszym wieku naszej ery obowiązująca recepta zalecała wcieranie w skórę głowy rosołu z węża. Zaś w naszych czasach słyszy się o pożytkach stania na głowie (krążenie, lepsze ukrwienie), masaży, terapii słonecznej, chodzeniu z odkrytą głową i codziennym, energicznym szczotkowaniu włosów.

Janusz Świąder

MWMedia

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: włosy | łyse

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje