Reklama

Lek na alkoholizm znamy już od 70 lat?!

Francuskie środowisko lekarzy podzieliło się w komentarzach na temat książki kardiologa Oliviera Ameisen, który twierdzi, że przy pomocy znanego od dawna leku wyleczył się z alkoholizmu.

W książce "Le Dernier Verre" ("Ostatnia Szklanka"), Olivier Ameisen pisze, że pozbył się nałogu za pomocą dozowania sobie znanego od 70 lat leku, stosowanego głównie w przypadku różnych schorzeń neurologicznych.

Reklama

Opinia lekarzy jest podzielona. Niektórzy oskarżają Emisena o nieodpowiedzialną promocję silnie działającego lekarstwa, którego nie można stosować bez zaleceń lekarza i może wywoływać poważne skutki uboczne. Drudzy chwalą go za przełamanie tabu związanego z ukrytym działaniem leku.

Nie ma cudownego leku

- Można krytykować przemysł farmaceutyczny za brak zainteresowania inwestycjami w badania nad alkoholizmem, ale powinniśmy ukrócić tę promocję "cudownej kuracji" - mówi Philippe Batel, lekarz specjalista z Beaujon Hospital na przedmieściach Paryża.

- Tworzenie atmosfery, że istnieje cudowny sposób na wyleczenie się z nałogowego picia, to wykazanie się zupełnym niezrozumieniem złożoności uzależnienia, na które składa się wiele czynników - komentuje Michel Reyaud z Paul Brousse Hospital, także w Paryżu.

Pascal Gache ze Szwajcarii, testował działanie leku w kuracji alkoholizmu w Szpitalu Uniwersyteckim w Genewie. W grupie 30 pacjentów niektórzy tolerowali duże dawki, inni zdecydowanie mniejsze. Mówi, że finalizuje plany badań klinicznych na grupie 200 pacjentów. Czeka tylko na akceptację projektu przez komisję etyki.

- Musimy wyjaśnić wątpliwości najszybciej, jak to możliwe - stwierdza.

Nawet dobry lek wymaga wsparcia psychologa

Francuskie stowarzyszenie czuwające nad bezpieczeństwem zdrowotnym, Afssaps, wystosowało oświadczenie, że lekarze przepisujący ten lek na alkoholizm "robią tak tylko na swoją odpowiedzialność". - To nie jest zwykły lek. Szczególnie w dużych dawkach może doprowadzić do zatrzymania oddechu - mówi dyrektor Afssaps Fabienne Bartoli.

- Żeby móc powiedzieć więcej, trzeba zrobić badania nad jego działaniem w tym celu. Stwierdzić, czy pomaga, w jakich dawkach i czy jego stosowanie na dłuższą metę nie prowadzi do skutków ubocznych - tłumaczy Alain Rigaud, prezydent Francuskiego Narodowego Stowarzyszenia Zapobiegania Alkoholizmowi i Uzależnieniom. - Ale i tak nikt nie może liczyć na to, że lek zadziała samoistnie. Terapia alkoholizmu wymaga wsparcia psychologów, nie ma cudownych tabletek - podkreśla Rigaud.

Tylko u nas: alkosymulator

Veronique Martinache (AFP), tłum. i opr. ML

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: alkoholizm

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje