Reklama

Który zdrowy tłuszcz jest zdrowy?

- Trzeba informować konsumentów, żeby dokonywali świadomego wyboru - mówi Philip Fass, przedstawiciel Martek Bioscences Corporation, amerykańskiego producenta oleju z alg.

Reklama

W przeciwieństwie do stanowiska producentów tranu, Martek stoi na stanowisku, że DHA w zupełności wystarcza. - Wierzymy, że DHA dostarcza wszystkich korzyści zdrowotnych, jakie ludzie potrzebują - mówi.

Według niego producenci oleju wytwarzanego z roślin cieszą się większym zaufaniem konsumentów, bo są bezpieczniejsze dla zdrowia niż produkty rybiego pochodzenia.

Producenci tranu bronią się, że toksyny, znajdowane w dużych ilościach w ciałach ryb z powodu ogólnego zanieczyszczenia oceanów, są wypłukiwane w trakcie produkcji tranu. A nowe technologie zamieniające tran w proszek z długim okresem ważności, sprawiły, że można wzbogacać żywność tranem bez psucia jej smaku i zapachu.

Odzyskanie zagubionego składnika

Producenci tranu bronią tezy, że ich produkt ma optymalną zawastość EPA/DHA. Powołują się na badania Duńczyków z lat siedemdziesiątych, które wiązały opartą na tłuszczach rybich dietę Inuitów (grupa eskimosów zamieszkująca m. in. Grenlandię) z bardzo niskim wskaźnikiem występowania u nich chorób serca.

Te badania zainspirowały innych do zgłębiania zdrowotnych właściwości kwasów omega-3 i dały podwaliny pod boom opartego na nich przemysłu.

Producenci tranu mówią o misji przywrócenia ludzkości ważnego składnika odżywiania. - Nie chcemy dodawać czegoś nowego do naszej diety, tylko zwrócić nam jej zaginiony składnik - zauważa Tysse.

EPA i DHA, których głównym źródłem są ryby, nasz organizm wchłania od razu. W przypadku ALA, ten kwas tłuszczowy jest przetwarzany przez wątrobę w EPA i DHA. Zdaniem wielu naukowców, w sposób tak mało efektywny, że korzyści dla zdrowia z jego spozycia są praktycznie niezauważalne.

Clarisse Douaud, tłum. i opr. ML

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje