Reklama

Gniew niszczy ci psyche

Gniew jest sferą tabu. Oburzamy się, gdy ktoś gniewa się na nas. Wstydzimy, gdy nas samych poniesie. Jednak tłumienie gniewu może być szkodliwe dla zdrowia. Psychoterapeuci uczą, jak robić mu miejsce w życiu. Jeśli go nie dostanie, znajdzie je sobie sam.

Bohater filmu "Upadek" z Michaelem Douglasem pewnego dnia nie wytrzymuje stresu, a kumulowana przez wiele lat frustracja wybucha z siłą gejzeru - wychodzi na ulicę z karabinem maszynowym.

Reklama

Jak wszystkie niechciane emocje, gniew wraca do nas jak bumerang pod wieloma postaciami i ze wzmożoną siłą. - Depresja, rozdrażnienie czy histeria to nie najgorsze rzeczy, która mogą nas spotkać - twierdzi znany psycholog Ernie Larsen. Gorzej, gdy dostaniemy ataku nieopanowanej furii. Wtedy możemy zrobić krzywdę sobie i innym.

Gniew ma różne twarze

Gniew powoduje rozdrażnienie. Człowiek wszystko odnosi do siebie i ciągle czuje się dotknięty. Miewa huśtawki nastrojów, często wybucha złością, jest agresywny i arogancki. Nie nawiązuje bliższych relacji. Bycie permanentnie rozdrażnionym może przerodzić się w histerię i depresję. Odczuwa się napady lęku, nie można się zrelaksować, traci się kontrolę nad życiem.

Nie zawsze można zaobserwować, że ktoś żyje na skraju wielkiego wybuchu nieopanowanej furii. Gniew w masce perfekcjonizmu polega na udawaniu. Taki człowiek zawsze zachowuje się i wygląda nienagannie. Starannie strzeże się przed ujawnieniem słabości, nie przyznaje się do kłopotów czy niepowodzeń. Cały swój wysiłek skupia na zachowaniu pozorów.

Bezradność tez może być objawem gniewu. U niektórych bierność jest w równym stopniu pełna gniewu, co u innych wybuchy furii. Ludzie wycofuję się na margines. W duszy zaś są pełni ukrytych pretensji do losu, do życia i do innych ludzi.

MWMedia

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: gniew

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje