Reklama

EHEC - najgroźniejsza bakteria sezonu

Choć E.coli , nazywana bakterią brudnych rąk, jest bardzo rozpowszechniona w przyrodzie, ostatnie przypadki niepokoją, bo w błyskawicznym tempie doprowadzają do całkowitego wyniszczenia i śmierci zarażonych. W Niemczech zmutowany szczep zabił już 26 osób.

29-letnia pacjentka szczecińskiego szpitala, na stałe mieszkająca w Niemczech, miała krwiste biegunki i inne objawy wskazujące na zakażenie Escherichia coli typu 0104. Badania mikrobiologiczne przeprowadzone w Państwowym Zakładzie Higieny potwierdziły te przypuszczenia - okazało się, że nie jest to szczep Escherichii coli, popularny w polskiej wodzie, czyli szczep 0157, ale wersja odzwierzęca, która nigdy wcześniej w Polsce nie występowała.

Reklama

Przeczytaj najnowsze doniesienia o rozprzestrzenianiu się zakażenia w Polsce

W tym samym szpitalu hospitalizowani zostali dwaj mężczyźni z podejrzeniem zakażenia E.coli. Obaj także przebywali w Niemczech - jeden w Poczdamie, drugi w Neubrandenburgu. U jednego z nich, jak się okazało, zakażenie wywołał groźny szczep baterii. Trzeci chory to chłopiec, który zaraził się od ojca po jego powrocie z Niemiec.

Liczba ofiar śmiertelnych infekcji wywołanej bakterią EHEC wzrosła w Europie w pierwszym tygodniu czerwca do 22, z czego 21 jest w Niemczech. Jak wynika z danych Europejskiego Centrum Prewencji i Kontroli Chorób (ECDC) w Sztokholmie, w państwach Unii Europejskiej stwierdzono już 1605 przypadków zarażenia enterokrwotocznym szczepem bakterii Escherichia coli (EHEC) i 658 przypadków zespołu hemolityczno-mocznicowego (HUS), który ta bakteria może wywołać.

Najwięcej chorych jest w Niemczech. Pierwsze przypadki zakażenia odnotowano też w Wielkiej Brytanii, Danii i Szwecji. Służby sanitarne na razie uspokajają, ale wszędzie wprowadzono zaostrzone rygory kontroli - szczególnie miejsc, gdzie sprzedaje się surowe mięso i warzywa.

E.coli znana i nieznana

Naturalnym miejscem bytowania patogennych E.coli jest przewód pokarmowy bydła rogatego, owiec, kóz oraz innych zwierząt. Przyczyną zakażenia może być spożywanie zanieczyszczonego albo niedosmażonego mięsa, niepasteryzowanego mleka, zanieczyszczonej wody pitnej, a także sałaty, owoców i innych surowych pokarmów, które zostały umyte skażoną wodą.

Pierwszymi podejrzanymi o zakażenie były ogórki, nieprzypadkowo więc internauci nazwali ją "chorobą wściekłych ogórków". Ostatnie doniesienia wskazują z kolei na kiełki fasoli wyhodowane w Dolnej Saksonii, na północnym zachodzie Niemiec. Na razie nie ma jeszcze ostatecznych wyników badań. Niewykluczone jednak, że źródło zakażenia znajduje się gdzie indziej.

Zakażenie przewodu pokarmowego wywołane przez Escherichia coli może mieć różny przebieg, w zależności od typu bakterii odpowiedzialnego za zakażenie. Najcięższe powodowane są przez szczepy enterokrwotoczne, EHEC (enterohemorragic E.coli). Ten szczep jest przyczyną obecnych śmiertelnych zakażeń w Europie.

W latach 80. XX wieku w USA również odnotowano wiele zakażeń pokarmowych o bardzo ciężkim przebiegu, których przyczyną było skażenie bakteriami E.coli mięsa wołowego, z którego przygotowywano hamburgery.

Wystarczy tylko 10 komórek

Na szerzenie się zakażeń EHEC istotny wpływ ma fakt, że chorobę może wywołać nawet bardzo niewielka ilość bakterii w pokarmie (ok. 10 - 50 komórek). Stwarza to zagrożenie szybkiego rozprzestrzeniania się epidemii, ponieważ niewielka liczba drobnoustrojów może być łatwo przenoszona za pośrednictwem rąk.

Po przedostaniu się do jelita grubego człowieka EHEC zaczyna wytwarzać toksyny odpowiedzialne za objawy choroby. Po 3 - 9 dniach od zakażenia pojawia się u chorego wodnista biegunka, która utrzymuje się przez ok. 10 dni. Towarzyszą jej często wymioty (u 75% chorych) i silne, skurczowe bóle brzucha. W 3 - 4 dniu trwania biegunki w kale może pojawić się krew i jest to bardzo zły prognostyk przebiegu choroby.

U około 10% osób zakażonych EHEC biegunka przechodzi w krwotoczne zapalenie jelita grubego i zespół hemolityczno-mocznicowy, prowadzący do niewydolności nerek. Najcięższy przebieg, z niewydolnością wielu narządów, mają zakażenia u najmłodszych dzieci ( poniżej 5. roku życia) i u osób w podeszłym wieku (powyżej 65. roku życia). W tych grupach wiekowych notowana jest też najwyższa śmiertelność.

Toksyna wytarzana przez enterokrwotoczne szczepy E.coli uszkadza ściany naczyń krwionośnych. EHEC mogą też produkować enterohemolizynę, która ma destrukcyjny wpływ na krwinki czerwone.

Krótka droga do epidemii

E.coli ginie po 20 minutach w temp. 60 st. C i jest wrażliwa na powszechnie stosowane środki dezynfekcyjne. Niestety, na zanieczyszczonych powierzchniach może przetrwać i zachować zdolność do zakażania przez wiele dni, a nawet miesięcy. Sprzyjającymi warunkami są dla niej: wilgotne środowisko, niska temperatura i obecność zanieczyszczeń organicznych, np. resztek pożywienia na blacie kuchennym. W badaniach doświadczalnych nie wykazano zależności pomiędzy rodzajem tworzywa (podłoża), na którym przebywały bakterie, a czasem ich przeżycia. Podobnie długo bakterie pozostawały żywe na podłożach plastikowych i metalowych, gładkich i porowatych.

E.coli należy do drobnoustrojów, które szybko zwiększają swoją populację. W optymalnych warunkach środowiska podziały komórek zachodzą co 20 minut. Ta cecha w połączeniu z wysoką patogennością (zakażenie może wywołać 10 komórek) sprawia, że zachorowania wywołane przez EHEC najczęściej przybierają postać epidemii.

Bakteria groźna, ale nie niezniszczalna

Szczepy E. coli obecne są w naszym środowisku od zawsze i praktycznie występują na każdym kroku. Bakterie można znaleźć głównie w toaletach, ale również na poręczach w środkach komunikacji czy na wózkach w centrach handlowych. Obecne są także na placach zabaw dla dzieci i... kuchennych blatach.

Przed zakażeniem możemy uchronić się m.in. poprzez przestrzeganie codziennej higieny (mycie rąk przed przygotowywaniem i spożywaniem posiłku), częste oczyszczanie powierzchni (np. blatów kuchennych) i sprzętów, z którymi kontaktuje się żywność, dokładne mycie warzyw, owoców, poddawanie właściwej obróbce termicznej mięsa.

Ważną rolę w ograniczaniu ryzyka przenoszenia zakażeń odgrywają również dobre nawyki higieniczne w handlu spożywczym. Źródłem bakterii może być w tym przypadku skażona żywność - surowa lub gotowana - a bakterie mogą być przenoszone poprzez ręce osób sprzedających żywność, przez narzędzia, takie jak noże lub krajalnice oraz przez zanieczyszczone blaty.

Wiele różnych bakterii i wirusów może znaleźć się na naszym pożywieniu i stać się przyczyną groźnych zakażeń. Większości z nich możemy zapobiec, jeżeli podstawowe działania higieniczne staną się naszym codziennym nawykiem.

Warto wiedzieć na przykład, że mycie rąk ciepłą wodą z mydłem przez 15 sekund redukuje prawie 90 % bakterii, a kolejne 15 sekund redukuje całkowicie obecność drobnoustrojów na naszych rękach. W drogeriach można znaleźc antbakteryjne żele do dezyfekcji rąk bez użycia wody i specjalne aerozole do spryskiwania miejsc, których często dotykamy.

-----

W tekście wykorzystano artykuł dr n. med. Alicji Pawińskiej z Zakładu Mikrobiologii Klinicznej Centrum Zdrowia Dziecka.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje