Reklama

Czy to prawda, że...

Osiem potocznych prawd o zdrowiu, które czasem są całkiem prawdziwe, czasem - tylko trochę, a czasem - wcale.

1. GRYPĘ TRZEBA KONIECZNIE PRZELEŻEĆ W ŁÓŻKU

Reklama

Owszem, tak właśnie brzmią oficjalne zalecenia medyków, ale spytaj któregokolwiek lekarza, czy kiedyś położył się do łóżka z grypą. Innymi słowy, teoria teorią, a praktyka... Choroba ma to do siebie, że zwykle przyplątuje się do człowieka, gdy akurat nie ma na nią czasu.

Dlatego dobrze trzymać się zasady: jeśli tylko możesz, już przy pierwszych objawach grypy lub przeziębienia weź kilka dni wolnego i nie wychodź z domu. Nie tylko dla swojego dobra (zmniejszysz ryzyko powikłań pogrypowych), ale i dla dobra firmy - nie zarazisz współpracowników. Nie ma mowy o chorobowym? Więc idź do pracy, ale staraj się jak najmniej wystawiać na działanie zimna, nie pij alkoholu, jeśli palisz - ogranicz fajki i za dnia łykaj tabletki. Pomogą Ci funkcjonować. A po pracy prosto do domu i do łóżka. Jeśli masz wysoką gorączkę (powyżej 38,5) - nie kombinuj, tylko zostań w domu. Przez te dwa - trzy dni bez Ciebie świat się nie zawali. Naprawdę!

2. STULEJKĘ MOŻNA "ROZMASOWAĆ"

Teoretycznie tak, bo skoro skóra może się naciągnąć na brzuchu (gdy tyjemy), to może też rozszerzyć się otwór w napletku - w końcu to też tylko kawałek skóry. Wymagałoby to jednak niesamowitej wytrwałości, odporności na ból i - nie ma się co oszukiwać - szanse powodzenia są nikłe. Zdecydowanie polecamy więc wizytę u urologa, który problem rozwiąże skalpelem.

Operacja jest prosta i nie niesie z sobą praktycznie żadnego ryzyka. Najczęściej stosuje się obrzezanie, ale można też napletek naciąć i zachować. Jeżeli masz stulejkę i do tej pory jeszcze tego nie załatwiłeś, zrób to czym prędzej, bo chociaż problem wydaje się błahy, może prowadzić do wielu powikłań. Jednym z dotkliwszych jest brak możliwości współżycia. I to bolesny brak!

3. ODCISKÓW SIĘ NIE PRZEKŁUWA

Każdy, kto choć raz chodził dłużej po górach lub przebiegł kilka kilometrów w nieidealnie dopasowanych butach, wie, jak potrafią dokuczyć pęcherze na nogach. Wtedy stajesz przed dylematem: przebić, zerwać, nie ruszać? Najlepsze wyjście: przebić zdezynfekowaną igłą (wystarczy, że zmoczysz ją w mocnym alkoholu), wycisnąć delikatnie znajdujący się pod skórą płyn surowiczy i zakleić dużym kawałkiem plastra. Nie zrywaj skóry, bo ona idealnie zabezpiecza przed bakteriami. Plaster ma tylko zapobiec jej przypadkowemu zdarciu.

Dowiedz się więcej na temat: czosnek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje