Reklama

Choroba Alzheimera - przyjaciółka demencji

Choroba Alzheimera jest postępującym schorzeniem neurodegeneracyjnym mózgu, które dotyka osoby starsze. W przebiegu tej choroby dochodzi do odkładania się substancji białkowych w komórkach nerwowych mózgu, co prowadzi do ich uszkodzenia. Czy jednak te, rozsławione przez Herkulesa Poirot, "małe, szare komórki" zanikają bezpowrotnie...?

Zachorowalność na chorobę Alzheimera gwałtownie wzrasta wraz z wiekiem. W większości przypadków rozpoczyna się po 60. roku życia. Początek choroby ma zwykle przebieg utajony, a jej pierwsze objawy mogą być zupełnie niezauważalne zarówno dla otoczenia, jak i dla samego chorego.

Zalewa świat niczym powódź

Reklama

Niestety, choroba Alzheimera, która powoduje degenerację komórek nerwowych i prowadzi do stopniowego zaniku funkcji intelektualnych, dotyka coraz więcej osób.

W 2000 r. na alzheimera cierpiało ok. 25 mln ludzi, w ciągu ośmiu lat liczba przypadków wzrosła do 37 milionów. W Polsce ta neurodegeneracyjna choroba dotyka 350 tys. osób. Specjaliści szacują, że jeśli nie uda się znaleźć skutecznego leku, to do 2050 r. ilość ludzi chorych na alzheimera wzrośnie do 100 mln. Proces chorobowy może przy tym trwać 10-15 lat albo dłużej, prowadząc do całkowitej utraty samodzielności psychicznej i fizycznej. Choroba w konsekwencji uniemożliwia codzienne funkcjonowanie, prowadzi do całkowitej zależności od innych, a w końcu do śmierci.

Babcia niczego nie pamięta

Pierwszymi objawami choroby są zwykle zaburzenia pamięci krótkotrwałej (związanej z nabywaniem nowych informacji), potem też pamięci długotrwałej (związanej z pamiętaniem zdarzeń z przeszłości, czy też wyuczonych umiejętności). Choć może się zdarzyć, że początek choroby jest nagły, to zazwyczaj jednak upośledzenie funkcji intelektualnych narasta stopniowo. Początkowo chory zapomina o różnych rzeczach, potrzebuje więcej czasu na wykonanie codziennych czynności, często czegoś szuka. W wyniku tego zaczyna czuć się sfrustrowany, a jego zachowanie wywołuje konflikty z otoczeniem. Następna faza rozwoju choroby wiąże się już z zaburzeniami myślenia, spostrzegania i mowy. W toku rozwoju choroby wszystkie wymienione objawy się nasilają, a poza nimi u chorego może pojawić się lęk i zachowania agresywne. Osoba dotknięta chorobą Alzheimera może postrzegać wszelkie próby pomocy jako dążenie do przejęcia kontroli nad nią i jej życiem, w związku z czym często zaczyna izolować się od otoczenia.

Ważne wykształcenie

W literaturze przedmiotu można znaleźć informacje, że nie tylko wiek, ale też i płeć (kobiety żyją dłużej, dlatego też częściej chorują) należy do czynników zwiększających ryzyko zachorowania. Nowe badania, przeprowadzone przez neuropatologa Franciszka Koukolika, potwierdzają, iż nie bez znaczenia pozostaje tu także wykształcenie, a także przebyty uraz czaszkowo-mózgowy. - Wytrenowany mózg powinien być bardziej odporny na tą chorobę. Nie jest także tajemnicą, że osoby, które przebyły uraz głowy, są bardziej predestynowane do zachorowania na alzheimera - mówi Koukolik. Podstępność choroby polega również na tym, że u każdego człowieka może przebiegać z różną prędkością i nasileniem. Rozpoznanie jest zawsze prawdopodobne, a dopiero badanie sekcyjne daje pełne potwierdzenie lub wykluczenie rozpoznania.

Rozum przestaje działać

Choroba Alzheimera powoduje postępującą utratę funkcji intelektualnych prowadzącą do otępienia, dlatego też w odniesieniu do tego schorzenia używa się terminu zespół otępienny typu Alzheimera. W trakcie choroby można zaobserwować mniej efektywne wykonywanie dotychczasowych obowiązków, zubożenie wiedzy na temat aktualnych i wcześniejszych wydarzeń. W kolejnym stadium chory nie rozpoznaje swoich bliskich, nie wie, kim jest, gdzie się znajduje, który jest obecnie rok itp. W bardzo ciężkim otępieniu następuje rozpad procesu mówienia, rozumienia mowy oraz zanik zdolności psychomotorycznych. Chory staje się całkowicie zależny od otoczenia w zakresie ubierania się, poruszania czy jedzenia. Na skutek niedożywienia i braku ruchu dochodzi do utraty masy ciała oraz zaniku mięśni. W ostatnim stadium choroby pacjent żyje właściwie jedynie wegetatywnie. Śmierć następuje najczęściej z powodu zapalenia płuc i niewydolności krążeniowo-oddechowej.

W poszukiwaniu tajemniczych przyczyn

Typowymi zmianami mikroskopowymi w chorobie Alzheimera są płytki starcze oraz zwyrodnienie neurofiblyralne w neuronach. Podstawową substancją, która wchodzi w skład płytek starczych jest amyloid (glikoproteina). Płytki starcze zostały opisane już w 1892 r. przez francuskiego neurologa Paula Blocq (1860-1896) i rumuńskiego neurologa Gheorghe Marinescu (1863-1938). Choć wyodrębniono wiele czynników zwiększających ryzyko zachorowania na alzheimera (patrz: rozdz. Ważne wykształcenie), to jednak przyczyna tej choroby nie jest jeszcze znana. Rodzinne występowanie alzheimera świadczy o podłożu genetycznym tej choroby - gen, który jest odpowiedzialny za wytwarzanie amyloidu, znajduje się w chromosomie 21 i u niektórych chorych z rodzinną postacią alzheimera (charakteryzującą się wczesnym początkiem), mutacje właśnie tego genu odpowiedzialne są za wystąpienie choroby. Trzeba jednak w tym miejscu dodać, że 90% wszystkich chorych stanowią sporadyczne przypadki, dla których nie znaleziono genu odpowiadającego za otępienie.

W przebiegu tej choroby zmniejsza się też znacznie liczba synaps, w tym przede wszystkim liczba cholinergicznych zakończeń w korze (II, III i V warstwie) czołowej, skroniowej oraz ciemieniowej. W mózgu osób chorych zmniejsza się też zawartość acetylocholiny, noradrenaliny, serotoniny, dopaminy czy GABA.

Aluminium ma alibi

Wśród wielu teorii próbujących wyjaśnić etiologię choroby istnieje też i taka, która przykłada dużą wagę do czynników środowiskowych. Niektórzy badacze podejrzewają, że ryzyko zachorowania może zwiększać toksyczne aluminium, z którego wykonane są na przykład garnki do gotowania. Inni naukowcy wykluczają jednak aluminium z czynników ryzyka choroby. - Nowe badania nie odnalazły podwyższonych ilości aluminium w mózgach ludzi dotkniętych chorobą Alzheimera... Pomiędzy śladami aluminium i płytkami starczymi nie odnaleziono żadnych związków topograficznych - obala powyższą hipotezę choroby Franciszek Koukolik. Według innych hipotez u ludzi otyłych, z podwyższonym ciśnieniem i poziomem cholesterolu występuje dwukrotnie wyższe niż normalnie prawdopodobieństwo rozwoju choroby Alzheimera.

Wyleczenie (na razie) niemożliwe!

Choć nie dysponujemy możliwościami leczenia przyczynowego choroby Alzheimera, to jednak na całym świecie trwają próby znalezienia odpowiedniego leku.

Od czasu, gdy w 1907 r. Alois Alzheimer opisał przypadek otępienia bez znanej przyczyny, znacznie wzrosła liczba leków proponowanych i używanych do leczenia. W terapii tej choroby mają zastosowanie m.in. leki prokognitywne i poprawiające metabolizm mózgowy, leki psychostymulujące, poprawiające krążenie mózgowe i obniżające ciśnienie, leki przeciwzakrzepowe, przeciwzapalne. W leczeniu choroby mają zastosowanie również leki, które łagodzą lub usuwają objawy towarzyszące zespołowi otępienia typu Alzheimera. Są nimi anksjolityki o działaniu przeciwlękowym, neuroleptyki hamujące pojawiające się epizody agresji u osób chorych oraz leki antydepresyjne. Obecnie specjaliści badają możliwe zależności związane z niskim odsetkiem występowania choroby Alzheimera u osób cierpiących na dolegliwości stawowe i leczonych ibuprofenem oraz innymi lekami niesteroidowymi.

Nadzieja w komórkach macierzystych?

Współczesna medycyna jest dziś w stanie nieco spowolnić rozwój choroby Alzheimera. Choć nie mamy tu do czynienia z całkowitym wyleczeniem, to już w 2008 r. pojawiły się pierwsze optymistyczne informacje dotyczące wyraźnego postępu w leczeniu. Eksperci pokładają spore nadzieje w badaniach komórek macierzystych.

Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego po wszczepieniu komórek macierzystych do mózgu myszy zauważyli, że ok. 6% z nich przekształciło się w neurony, a pozostałe w inne komórki wchodzące w skład mózgu. Na skutek wszczepienia komórek macierzystych doszło również do tworzenia białek pobudzających istniejące tkanki nerwowe do tworzenia nowych połączeń nerwowych.

Szok: Przełom dzięki pożytecznej nikotynie?

Nikotyna, główna substancja psychoaktywna w tytoniu, jest pożyteczna i korzystna dla zdrowia! Nie chodzi tutaj jednak o to, by zacząć palić papierosy, które zawierają dodatkowo ok. 4 tys. innych substancji toksycznych. Naukowcy dowodzą, że "czysta" nikotyna działa jako tzw. inteligentny lek - kilkukrotnie zwiększa zdolność koncentracji, poprawia pamięć, aktywizuje ośrodkowy układ nerwowy i ogólnie stymuluje organizm do bardziej wydajnego funkcjonowania.

Z 16 niezależnych, prowadzonych w różnych krajach badań wynika, że nikotyna chroni mózg przed chorobą Alzheimera poprzez zapobieganie neurodegeneracji komórek mózgu. Planuje się, że w terapii chorych nikotyna w formie leku podawana byłaby za pomocą zastrzyków lub plastrów.

Profilaktyka barwniejsza niż tęcza

Jako że przyczyna choroby nie jest znana, naukowcy nie mają zbyt wielu możliwości określenia odpowiedniej profilaktyki. Specjaliści wskazują jednak, że regularne dbanie o kondycję, kontrola ciśnienia oraz dbanie o odpowiedni poziom cholesterolu we krwi mogą zmniejszyć ryzyko zachorowania na alzheimera nawet o 20%. Nie bez znaczenia pozostaje tutaj kondycja psychiczna osób starszych oraz trening zdolności poznawczych, dlatego też bardzo ważne jest ćwiczenie pamięci poprzez rozwiązywanie krzyżówek, układanie puzzli, przeglądanie zdjęć, a przede wszystkim czytanie - na przykład 21.WIEK-u!

Alicja Czyrska

21 wiek

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Przyjaciółki | osoby starsze | Alzheimer | choroby | pamięć | choroba Alzheimera

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje