Reklama

Celuj w górę

Pytam go o zabezpieczenie danych. Reaguje natychmiast i proponuje, że może mnie zapisać pod dowolnym nazwiskiem, bylebym je zapamiętał do następnej wizyty. Zmieniamy dane. I jedziemy dalej z pytaniami. Tzn. on jedzie, a ja odpowiadam. Kiedy miał pan ostatni stosunek? Czy wytrysk nastąpił w pochwie? Jak często ma pan ochotę na seks? Czy ma pan poranne erekcje? Cała seria pytań, czuję, że coraz łatwiej mi się na nie odpowiada. Tak, miałem, tydzień temu, często itd. Jestem trochę zdziwiony, że nie pyta mnie, po co właściwie przyszedłem.

Reklama

W końcu się doczekałem. Wyjaśniam, że kiedyś moje erekcje były twarde jak skała, a teraz ta skała jakby nieco zwietrzała. To trudny moment, boję się, że zaraz padnie pytanie, na które nie będę znał odpowiedzi, ale nie. Pyta mnie, czy mogłem wprowadzić penisa do pochwy, czy po immisji (czyli po włożeniu) mój penis sztywniał, czy udało się zakończyć stosunek ejakulacją.

Powoli przyzwyczajam się do tych określeń, chociaż rozmowa o "tych" sprawach beznamiętnym językiem medycyny wciąż sprawia mi nieco trudności.

W końcu podnosi głowę znad ekranu (przez cały czas rzucił na mnie okiem może ze dwa razy) i mówi: "Wobec tego musimy wykluczyć przyczyny organiczne. Tu ma pan skierowanie na badanie krwi, proszę je zrobić jak najszybciej i wrócić do mnie z wynikami". Patrzę na kartkę: trójglicerydy, cholesterol, glukoza, PSA, testosteron, prolaktyna (hormon odpowiedzialny za uczucie "wyciszenia" tuż po stosunku - ten rzadki moment w życiu faceta, gdy nie mamy ochoty na seks).

Jeśli okaże się, że moje "problemy" mają naturę organiczną, lekarz skieruje mnie do specjalisty, który zajmie się leczeniem (np. miażdżycy), a w trakcie kuracji dobierze środki farmakologicznie, które pozwolą mi ponownie cieszyć się erekcją na schwał. Najprawdopodobniej będzie to jeden z trzech leków - Levitra, Cialis albo Viagra. Dają niemal gwarancję powodzenia. Jeśli problemy tkwią w psychice, wyjściem jest psychoterapia, przy czym wówczas wskazana jest współpraca partnerki. Biorę skierowanie i chcę zapłacić. Ile? 200 zł?! O,kurczę,dużo. Inni seksuolodzy biorą mniej, za pierwszą wizytę ok. 100 zł, a za następne mniej. Trudno. Mogłem spytać zawczasu.

A jednak warto

Nie było to przyjemne. Ale zaburzenia erekcji można naprawić w ok. 90 proc. przypadków. Więc na pewno się opłaca przełamać tę trudną, przyznaję, barierę. Przeciętnemu pacjentowi droga od pojawiania się pierwszych objawów ED do gabinetu zajmuje średnio dwa lata.To dwa lata zmarnowane. Nie tylko dlatego, że w tym czasie zdążysz rozwalić związek, utrwalić w sobie stare kompleksy i nabawić się nowych. Również dlatego, że przegapiasz możliwość wyleczenia przyczyn. W 80 proc. przyczyny ED mają charakter organiczny.

Wizyta u seksuologa przyspiesza diagnozę i - w skrajnych wypadkach - może uratować nie tylko twoje życie erotyczne, ale życie w ogóle. Cieszę się, że mam już za sobą ten pierwszy raz. Jeśli kiedyś ten ponury problem istotnie mnie dopadnie, będę wiedział, czego się spodziewać. Nie będę trwonił czasu i pieniędzy na samodzielne poszukiwania, tylko od razu pójdę do lekarza.Co i tobie polecam. Chociaż, oczywiście, nie życzę.

Głowa do góry!

Gdy twój cenny sprzęt zawiedzie cię pierwszy raz:
1. Nie panikuj. To może się zdarzyć każdemu. Postaraj się to potraktować jako "wypadek przy pracy". (ach, żeby ktoś jeszcze za taką pracę płacił!). Zacznij się martwić, jeśli zawiedzie cię co najmniej trzy razy.
2. Nie kombinuj. Nie próbuj leczyć się sam. Stracisz w ten sposób czas, pieniądze, możesz zmarnować też zdrowie.
3. Idź do lekarza. Najlepiej, jeśli to będzie seksuolog. Jeśli w twoim mieście nie ma seksuologa, najbliższa specjalnością jest urolog. Nawet lekarz rodzinny może pomóc, jednak najlepszym rozwiązaniem jest wyprawa do najbliższego miasta i znalezienie specjalisty. Zanim jednak pojedziesz, sprawdź ceny wizyty. Po co ci zdziwienie?

Dowiedz się więcej na temat: sprzedawca | problemy | nastolatki | lekarz | viagra | tabletki | szczęście | problem | seks

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje