Reklama

​Angus Barbieri: 382 dni bez jedzenia. Ile udało mu się schudnąć?

Angus Barbieri w 1966 r. dokonał czegoś, co uważano za niemożliwe /domena publiczna

Ważący ponad 200 kilogramów 27-letni Szkot był gotowy na poświęcenia. Kiedy zgłosił się do szpitala od razu powiedział lekarzom, że może nawet nie jeść przez wiele dni, byle tylko zrzucić zbędne kilogramy. Nikt nie przypuszczał, że ustanowi on niepobity do dziś rekord świata.

Reklama

Angus Barbieri miał jasno określony cel - chciał "dojść" do idealnej wagi 82 kilogramów. W tym celu musiał zrzucić aż 126 kilogramów. Lekarze, których młody mężczyzna poprosił o pomoc zaproponowali radykalną metodę odchudzania - Angus miał przestać jeść. I to na długie miesiące!

"Post" Barbieriego trwał aż 382 dni! Przez ten czas w jego ustach nie zagościł żaden stały posiłek. Angus żywił się - to określenie nieco nad wyraz - suplementami potasu i sodu. Lekarze dbali, by zażywał on także witaminy. Bardzo niewielkim źródłem białka były drożdże. Celem tak rygorystycznej diety było zmuszenie organizmu do "spalenia" tkanki tłuszczowej. 

Szkot bardzo poważnie podszedł do zaleceń specjalistów. Nie tylko nie podjadał, ale też nie pozwolił, aby jego wola osłabła. Pozostawał także pod ścisłą kontrolą lekarzy, który regularnie badali jego stan. Ku ich zdziwieniu Angus czuł się świetnie, a dieta - a w zasadzie to jej brak - z miesiąca na miesiąc przynosiła spodziewane rezultaty.

Terapia, która w rzeczywistości była także czymś na wzór pionierskiego eksperymentu, zakończyła się pełnym sukcesem 11 lipca 1966 roku. Barbieri zgubił aż 125 kilogramów osiągając swoją wymarzoną wagę. Co więcej, zapewnił lekarzy, że czuje się lepiej, niż kiedykolwiek wcześniej. 

- Pomimo hipoglikemii - niedocukrzenia - pacjent nie przejawiał żadnych innych symptomów pogorszenia stanu zdrowia. Jego samopoczucie można określić jako dobre - napisano w raporcie.

Reklama

Chicago Tribune, które opisało jego niesamowity przypadek wspomina także o pierwszym prawdziwym posiłku spożytym przez Szkota po ponad rocznym poście. Było to gotowane jajko podane z chlebem i masłem. Angus z trudem zjadł wszystko. Lekarzom powiedział, że czuje się pełny. Dodał, że przez rok kompletnie zapomniał, jak smakuje jedzenie.

W 1971 r. Angus Barbieri trafił do Księgi Rekordów Guinnessa i... jego nazwisko pozostanie w niej już na zawsze, gdyż zadecydowano, aby nie umieszczać w niej już podobnych rekordów, które mogłyby namawiać ludzi do niebezpiecznych praktyk.

W tym miejscu powinien pojawić się gorzki koniec historii, kiedy to Barbieriego dopadł "efekt jojo" i wszystkie jego wysiłki poszły na marne. Tak się jednak nie stało. 

W 1973 r. na łamach Postgraduate Medical Journal opublikowano materiał dokumentujący sprawę Angusa przygotowany przez zespół lekarzy University of Dundee School of Medicine. Barbieri został przez nich ponownie przebadany. Po kilku latach od rocznej przerwy od jedzenia mężczyzna utrzymał wagę 88 kilogramów i wciąż cieszył się dobrym zdrowiem! Zmarł w 1990 r. jako szczęśliwy ojciec dwójki dzieci. 

Dla niego radykalne odchudzanie skończyło się happy endem. Są jednak powody, dla których dzisiejsi lekarze odradzają pacjentom podobne pomysły. Historia zna przypadki, w których podobne terapie kończyły się utratą nie tylko zbędnych kilogramów, ale i życia...

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Angus Barbieri

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje