Reklama

Surfing na najdłuższej fali w historii

Co otrzymamy w rezultacie połączenia jednego ze współczesnych cudów świata, łodzi wakesurfingowej i surfera z wyjątkowo mocnymi nogami? Dwa wpisy do Księgi Guinnessa, czterogodzinne poskramianie fali oraz zdezorientowanych żeglarzy.

Czy tak się rzeczywiście stanie przekonamy się już 19 marca 2011 roku. Właśnie wtedy, w ramach projektu Red Bull Canal Cross, panamski surfer Gary Saavedra ma jako pierwsza osoba w historii przepłynąć Kanał Panamski na desce surfingowej.

Reklama

Największe wyzwanie

Przez kilka godzin będzie on płynął na fali wywołanej przez łódź wakesurfingową i pobije dwa rekordy świata: surfingu na najdłuższej fali w historii oraz najdłuższy czas na niestałej fali.

Po zdobyciu 13 tytułów Surfingowego Mistrza Panamy, Gary Saavedra zmierzy się z największym wyzwaniem w karierze. Podczas przygotowań do tego wyczynu prezentuje niezwykłe skupienie i determinację.

- Jestem gotowy na Red Bull Canal Cross. Trenuję od miesięcy i jestem przygotowany na czekające mnie fizyczne i mentalne wyzwania - mówi surfer, który ostro trenuje zarówno w wodzie jak i na lądzie. - Dużo czasu poświęcam na trening cardio, pływanie i wzmacnianie nóg - wyznaje przyszły rekordzista świata.

Ruch, jak co dzień

Przeprawa Gary'ego przez jeden ze współczesnych cudów świata rozpocznie się za ostatnią śluzą Kanału Panamskiego po stronie Oceanu Spokojnego (śluza Pedro Miguel) przez jezioro Gatun i z powrotem do punktu wyjścia. Będzie on surfował na fali wywołanej przez łódź MasterCraft PWT 2010.

Ponieważ ruch w Kanale Panamskim będzie odbywał się tego dnia bez żadnych zmian, największym wyzwaniem dla surfera będzie utrzymanie równowagi podczas zmagania się z falami wywołanymi przez ogromne okręty przepływające obok.

Spośród rekordów Gary'ego, które znajdą się w Księdze Guinnessa, najbardziej wymagającym jest dla niego najdłuższy czas na niestałej fali. - Obecny rekord wynosi 45 minut, a moim celem są cztery godziny - zaznacza Saavedra. Przedstawiciele Księgi Guinnessa przylecą do Panamy, by poświadczyć jego wyczyn.

Przepłynąć kanał

Kanał Panamski to 77-kilometrowy sztuczny kanał wodny, który umożliwia statkom przepłynięcie z Pacyfiku na Atlantyk i vice versa. Zbudowany został w najwęższym miejscu przesmyku łączącego Amerykę Północną z Południową na początku XX wieku i uznawany jest za jeden ze współczesnych cudów świata.

Każdego roku z kanału korzysta około 14 tysięcy okrętów z całego świata. W rzeczywistości aktywność związana z transportem handlowym w tym kanale stanowi około 5 proc. globalnego handlu. Obecnie Kanał Panamski znajduje się w rozbudowie, która ma na celu udostępnienie go większym okrętom.

Red Bull Canal Cross ma dla panamskiego surfera wyjątkowe znaczenie. - Zawsze chciałem wziąć udział w przedsięwzięciu, które skierowałoby uwagę całego świata na surfing w Panamie, tak więc możliwość przepłynięcia Kanału Panamskiego na mojej desce surfingowej jest spełnieniem marzeń - wyjaśnia.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: surfing

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje