Reklama

Plastikowe panienki nie skaczą

A zdarzyła ci się ostatnio jakaś śmieszna historia podczas filmowania?
Tak. Ostatnio Piotrkowi Przybyle (Komarowi) nie chciała wyskoczyć pasażerka tandemu. Po tym, jak trzymałem się, będąc już oczywiście na zewnątrz, jedną ręką wejścia, ona odmówiła współpracy. Musiałem wciągać się z powrotem do samolotu. Udało się, ale łatwo nie było. Piotrek zastosował swój trik pod tytułem - "muszę tylko zamknąć drzwi" i pod przykrywką tej czynności, wyskoczył z nią plecami do tyłu (śmiech). Musiałem ich ścigać.

Reklama

(śmiech) I jaka była jej mina na filmie?
Na początku minę miała nietęgą, ale później była bardzo zadowolona. Nie spodziewałem się jednak, że ta dziewczyna potrafi tak zakląć...

- A co kobietom sprawia największą trudność, no powiedzmy podczas kursu?
Tipsy, czy też naturalnie długie paznokcie. Kobiety niszczą je sobie podczas składania spadochronu, zakładania kasku. Tu lakier się zetrze, tu paznokieć się złamie. I niestety, fryzura pod kaskiem też się nie trzyma. Skóra od wiatru się wysusza, dlatego kobiety używają kasków full-face. One zakrywają im całą twarz. Tak czy siak, skoki wymagają od kobiet większego poświęcenia...(śmiech).

To co, kobiety, żeby dobrze skakać, muszą rezygnować z atrybutów kobiecości?
Czasami, ale co to za poświęcenie. Skaczą te, którym to nie przeszkadza - twarde babki i muszę przyznać... całkiem atrakcyjne.

"Plastikowe panienki" też skaczą?
A, takie "pralinki" ubrane na różowo? Nie, no tak, przyjeżdżają i takie, tylko że przeważnie, jako towarzystwo z kolegami skoczkami i niemiłosiernie nudzą się na lotnisku.

Czyli skaczą te, można by rzec, bardziej normalne?
Tak, normalne, które nie przesiadują przez trzy godziny w toalecie, która jest, albo jej na lotnisku nie ma (śmiech). Zależy, w którym miejscu się skacze.

- A co dają skoki?
Fantastycznie odstresowują. Ludzie często nie potrafią oddzielić pracy od życia prywatnego. Myślą o pracy nawet w weekend, mimo, że powinien to być dla nich czas wolny. Jeśli ktoś zagospodaruje sobie weekendowy czas skokami, to one go resetują. Są one porządnym kopem adrenaliny i sporą dawką endorfin. Po skokach człowiek ma niesamowitą energię. Mimo, że skok jest źródłem stresu dla organizmu, to pozwala on odpocząć psychice.

Stres relaksuje?
Oczywiście. Ale taki dobry stres. Lęk przed skokiem jest jednym z najgłębszych instynktów ludzkich. To nie jest naturalne. Zanurzysz się w wodzie to i się z niej wynurzysz. A tu, jak już wyskoczysz z samolotu to jest to decyzja nieodwołalna. Musisz do ziemi dolecieć. I jeszcze się nie zdarzyło, żeby skoczek nie doleciał... (śmiech).

(śmiech) Co racja, to racja.
Skoki bardzo wciągają. Są swego rodzaju uzależnieniem od adrenaliny. Bardzo mocnym, ale i bardzo pozytywnym uzależnieniem.

- Dziękuję za rozmowę.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: skakanie | lakier | kamery | kamera | prędkość | filmowanie | skoki | śmiech

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje