Reklama

Motocyklem w powietrze

Najlepszy polski zawodnik we Freestyle Motocrossie, Bartek Ogłaza, wrócił po kontuzji do rywalizacji w Mistrzostwach Świata i... zwyciężył w Highest Air!

Reklama

Czwartą i piątą rundę cyklu IFMXF/FIM World Championship rozegrano 20 i 21 kwietnia w Bazylei (Szwajcaria). Do rywalizacji przystąpiło 12 zawodników reprezentujących 8 narodowości. Wśród nich takie sławy jak m.in.: Romain Izzo, Mathieu Rebeaud, Remi Bizouard, Libor Podmol, Ailo Gaup czy Fredrik Johansson. Niestety, w piątek z tego grona praktycznie od razu odpadł Bartek Ogłaza (Diverse Extreme Team).

Reklama

Nie mógł na rezerwowym

Tuż po wyjeździe na arenę, przed wykonaniem pierwszego skoku, silnik w jego Suzuki RM250 '07 uległ awarii. Po dokładnej inspekcji okazało się, że przyczyną była wada materiałowa tłoka. Tym razem pochodził od producenta elementów tuningowych, a nie z katalogu oryginalnych części zamiennych. Poluzowana zapinka tłoka wpadła do cylindra, wyrządzając duże zniszczenia i uniemożliwiając szybką odbudowę. Ze względu na wcześniejsze zobowiązania Ogłaza nie mógł skorzystać ze swojego rezerwowego motocykla, który wyjątkowo został w Polsce.

Start za wszelką cenę

Następnego dnia rano, dzięki ogromnemu zaangażowaniu ekipy IFMXF (International Freestyle Motocross Federation), udało się sprowadzić z Niemiec sprawny silnik do Suzuki RM 250. Bartek Ogłaza, chcąc za wszelką cenę wystartować w sobotę, wcześniej przygotował motocykl do wymiany silnika. Sprawnie przeprowadził całą operację i mógł wyjechać na sobotni trening.

W czasie wykonywania trików odczuwał jeszcze ból po kontuzji z zawodów w Berlinie: wybity kciuk, przestawione dwa kręgi szyjne, mocno zbity bark. Z powodu ograniczonych możliwości jazdy przed zawodami, w Bazylei nie pokazał jeszcze salta w tył (tzw. Backflip'a). Zajął jednak 9. miejsce i zgromadził kolejne punkty do rankingu Mistrzostw Świata.

Wzbił się na rekordową wysokość

Jednak prawdziwy rewanż za awarię silnika nastąpił podczas konkursu skoku wzwyż (Highest Air), rozgrywanego w przerwie między kwalifikacjami a finałem zawodów. Bartek Ogłaza nie tylko okazał się bezkonkurencyjny, ale ustanowił swój rekord życiowy - wzbił się na wysokość 8 metrów! Dla porównania warto wspomnieć, że w piątek zwycięzca osiągnął 6,8 m.

Następny występ już 28.04. w Krefeld (Niemcy), gdzie zostanie rozegrana kolejna runda prestiżowego cyklu Night Of The Jumps.

materiały prasowe

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: zawodnik | powietrze | bartek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje