Reklama

Inwazja mocy na fristajlowych mistrzostwach

Mistrzostwa Polski we Freestyle Motocrossie, które odbyły się 26 czerwca w Zielonej Górze wyłoniły pierwszego w historii zdobywcę tytułu. Został nim Bartek Ogłaza, któremu na podium towarzyszyli Artur Puzio i Darek Kłopot.

Zawodnicy walczyli również o kolejne punkty Pucharu Polski Skillz Up Cup, zwycięstwo w konkursie Inter Motors Best Whip oraz otoMoto Best Trick. Pomimo pochmurnej pogody i niezbyt wysokiej temperatury na Wrocławskiej 69 było w niedzielę gorąco. O wrażenia zapytaliśmy zarówno riderów startujących w Mistrzostwach, biorących udział w pokazach, jak i zaproszonych gości.

Reklama

"Wszyscy jesteśmy cali"

- To był dla mnie kolejny udany weekend zakończony sukcesem - drugim zwycięstwem w Pucharze Polski oraz pierwszym historycznym zwycięstwem w Mistrzostwach Polski w FMX. Jestem zadowolony, że zachowałem zimną krew i jest podium - mówił Bartek Ogłaza, świeżo upieczony Mistrz Polski FMX.

- Po piętach deptał mi młodziutki Artur Puzio, który uplasował się zupełnie zasłużenie na drugiej pozycji. Wielkie podziękowania dla kibiców, którzy przybyli podziwiać nasze podniebne ewolucje. Myślę, że ci którzy zjawili się w niedzielę na stadionie Falubazu nie żałują. Było na co popatrzeć, ponieważ oprócz FMX, były pokazy w wykonaniu zawodników na motocyklach żużlowych, gokartach, quadzie czy z udziałem samochodu rajdowego. Jak można było oczekiwać, nie zabrakło też salta w tył czyli Backflipa, które kręcili Darek Kłopot i Piotr "Działo" Potaczało. Pogoda dopisała, wszyscy jesteśmy cali i szykujemy się do następnych zawodów. Podziękowania dla organizatorów i moich sponsorów. Pozdrawiam kibiców FMX i do zobaczenia w Częstochowie - dodał Ogłaza.

Wysoko punktowana ewolucja

- To były ciekawe zawody, szczególnie jeśli chodzi o Mistrzostwa Polski, gdzie główną nagrodą była dzika karta na Mistrzostwa Świata Night of the Jumps. Widoczna była duża motywacja zawodników. Jeśli chodzi o mnie, to na tą edycję jechałem praktycznie po jednym dniu treningu i chciałem postawić wszystko na jedną kartę - powiedział Artur Puzio zdobywca drugiego miejsca w Mistrzostwach Polski FMX Skillz Up i 1 w Inter Motors Best Whip. - Planowałem wykonać w podwójnie punktowanym skoku dość techniczną, wysoko punktowaną ewolucję. Niestety w przejeździe finałowym nie udało mi się wylądować w tej kombinacji. Natomiast Bartek świetnie pojechał, bezbłędnie wykonując wszystkie tricki. Myślę, że dzika karta należała mu się w 100 proc.. Bardzo cieszy mnie również 3 miejsce Darka Kłopota i powrót team'owego kolegi Michała Daciuka. Myślę, że taka kolejność na podium zmotywuje zarówno mnie, jak i resztę zawodników do jeszcze bardziej intensywnego treningu - dodał Puzio.

"Nigdy nie zmierzyłem się w takim wyścigu"

- To już druga moja wizyta na torze żużlowym w Zielonej Górze, ale po raz pierwszy miałem okazję wziąć udział w takiej imprezie. Bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie gościnność z jaką przyjęto mnie i naszą całą ekipę Project176 - powiedział kierowca rajdowy Andi Mancin, wicemistrz Rally America.

- Organizatorzy przygotowali bardzo ciekawą imprezę, a połączenie tych wszystkich dyscyplin stworzyło wyjątkową mieszankę. Impreza bardzo dobrze wpisała się w realizowany przez nas Project176. Jeszcze nigdy nie miałem okazji zmierzyć się w takim wyścigu, ale bardzo mi się podobało. Dziękuję organizatorom za zaproszenie, a wszystkim za wspaniałą atmosferę. Jeśli tylko będę miał szansę, to z przyjemnością tutaj wrócę - dodał Mancin.

"Nie mamy się czego wstydzić"

- Zawody pod względem organizacyjnym na pewno były udane. To były pierwsze Mistrzostwa Polski, ale myślę, że nie mamy się czego wstydzić, a wręcz przeciwnie. Imprezie towarzyszyły liczne dodatkowe atrakcje i publiczność miała możliwość z bliska poznać zawodników - powiedział Łukasz Pacud, zawodnik Quad Freestyle.

- Ja osobiście jeszcze nie mogłem wystąpić w swoim pokazie z powodu niedoleczonej kontuzji, ale zrobiłem parę okrążeń po zielonogórskim torze żużlowym wraz z Andim Mancinem. Uważam, że organizacja oficjalnych Mistrzostw Polski oraz Pucharu Polski w naszym kraju to krok milowy w rozwoju Freestyle'u w Polsce - dodał Pacud.

Podniebne ewolucje

- Uważam, że Skillz Up w Zielonej Górze był bardzo dobrze zorganizowany. Sam wyścig z samochodem rajdowym był dla mnie bardzo ważnym doświadczeniem (jako początkującego żużlowca), który dostarczył mi wielu wrażeń. Frekwencja dopisała, a publiczność przybyła na stadion żużlowy rewelacyjnie dopingowała wszystkich uczestników zarówno zawodów jak i pokazu - powiedział Alex Zgardziński, zawodnik Falubaz Zielona Góra, który ścigał się z Andim Mancinem.

- Podniebne ewolucje obserwowane "na żywo" są niezwykle efektowne - wysokość na jakiej wykonywane były tricki oraz długość skoków zapierały dech w piersiach - opisuje swoje wrażenia z zawodów reprezentacja serwisu otoMoto.pl - sponsor Skillz Up Cup - Po kwalifikacjach, w których czołówka zawodników prezentowała bardzo wyrównany poziom, z niecierpliwością czekaliśmy na finał zawodów. Wcześniej jednak poziom adrenaliny wśród widzów podniosły zmagania zawodników w konkursach, w tym Inter Motors Best Whip, który wygrał Artur Puzio oraz otoMoto Best Trick, w którym najlepszy okazał się Michał Daciuk. Już czekamy na kolejną rundę Pucharu w Częstochowie. Odbędzie się ona już 23 lipca w Keltro Energy Freestyle Parku w Częstochowie.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje