Reklama

Diana: Na śniegu a tu lato

- Za to uwielbiam Les 2 Alpes: dookoła góry, rano jazda a po południu wiele innych rozrywek w klimacie letnim - pisze Diana z Diverse Extreme Team w dzienniku swojego pobytu w kurorcie Les Alpes 2.

Miejscowość położona zaledwie godzinę jazy od Grenoble jest jednym z najwyżej położonych na świecie terenów narciarskich. Można tu jeździć bez względu na porę roku.

Reklama

1500 kilometrów bez przerwy

- Jak zwykle wyjazd dosyć spontaniczny - czyli tak, jak lubię najbardziej! W piątek około godziny 11. podjęłam decyzję, szybki telefon do chłopaków i zbiórka u mnie w domu o 14:00. Oczywiście sprawa przeciągnęła się o dobrą godzinę, standard. Jako jedyny kierowca zajęłam miejsce za sterami i ruszyliśmy. Do francuskiej miejscowości Les 2 Alpes mieliśmy jakieś 1500 km i dlatego postanowiliśmy podzielić trasę na dwa dni. Jednak tak dobrze mi się prowadziło, że pokonałam całą trasę za jednym razem. Nie próbujcie powtarzać tego wyczynu.

I od razu na stok

Po lekkim błądzeniu w Grenoble dotarliśmy do celu około piątej nad ranem. Krótka drzemka w samochodzie zaparkowanym pod wyciągiem i o 8:30 wybraliśmy się na stok. Być może moje zmęczenie utrudniało realną ocenę warunków, ale chyba jest lepiej, niż gdy byłam tu kilka tygodni wcześniej. Pełna lampa, szybki śnieg. W parku spotkałam znajomych i zaczęło się konkretne jeżdżenie. Na rozgrzewkę trochę jibbów, trochę skoczni i wszystkie możliwe graby. Ogólnie zabawa, przerywana tylko krótkimi drzemkami w chill out zonie. W sumie dziś raczej wygłupy, ale to dopiero pierwszy dzień mojego letniego treningu w Les 2 Alpes. Pragnę serdecznie podziękować Diverse Extreme Team za umożliwienie mi tego wyjazdu na lodowiec ? merci beaucoup!

A potem na basen!

W południe moc już totalnie mnie już opuściła, nogi odmówiły posłuszeństwa. Zjechaliśmy na dół, do naszej kwatery. Okazało się, że poprzedni mieszkańcy jeszcze jej nie zwolnili. Na szczęście właścicielka okazała się tak miła, że udostępniła nam inny apartament na te kilka godzin. Wzięłam swój śpiwór z auta i nie myśląc o niczym innym poszłam spaaaaaaać! W sumie szybko mi się znudziła ta opcja i wstałam już po godzinie wymarzonego snu. Obudziłam chłopaków i poszliśmy na basen. Za to właśnie uwielbiam Les 2 Alpes: dookoła góry, rano jazda a po południu wiele innych rozrywek w klimacie letnim. Dobra - kończę, bo trzeba się przeprowadzać do naszego apartamentu?

Diverse Extreme Team

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: team | Grenoble | jazda | lato

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje