Reklama

Czachor: będę bronił tytułu

- Chcę bronić tytułu mistrzowskiego - deklaruje Jacek Czachor.

Motocyklowy mistrz świata w rajdach terenowych FIM w klasie 450 ccm Jacek Czachor planuje w tym roku wystartować w całym cyklu zawodów i bronić zdobytego rok temu tytułu mistrzowskiego.

Reklama

Miesiąc temu, w przeddzień startu został przez organizatorów z powodu zagrożenia terrorystycznego odwołany Rajd Dakar. Według nieoficjalnych informacji, przez najbliższe dwa lata - w sezonie 2009 i 2010 - najtrudniejsza rajdowa impreza świata nie wróci na afrykańskie trasy, tylko będzie rozgrywana w Argentynie i Chile.

- Na razie nie ma oficjalnego potwierdzenia, że nie będziemy się ścigali w Afryce, ale z kilku źródeł dostałem już informacje, że nowa trasa w Ameryce Południowej jest już zatwierdzona, choć jeszcze nie ogłoszona. Sadzę, że ostateczne rozstrzygnięcia zapadną w marcu. Sprawa odwołania tegorocznego Dakaru nadal jest - moim zdaniem - dość tajemnicza, gdyż w marcu, po tych samych trasach, którymi mieliśmy jechać, pojedzie rajd samochodów zabytkowych, w którym wezmą udział dawni mistrzowie. Będą się ścigali m.in. na odcinkach w Mauretanii, gdzie miało być dla nas zagrożenie terrorystyczne - powiedział PAP Jacek Czachor.

Dla Czachora głównym tegorocznym celem jest start w mistrzostwach świata FIM w rajdach terenowych i obrona tytułu. Pierwszym rajdem, w którym planuje wystartować kapitan Orlen Teamu jest kwietniowy Rajd Tunezji z metą w Libii.

W tym samym czasie, gdy zaplanowany jest Rajd Tunezji, ma jednak zostać rozegrana pierwsza edycja nowego cyklu - Central European Rally (20-26 kwietnia) na trasie o długości 2972 km, ze startem w Budapeszcie, metą w Balatonfured. Odcinki specjalne tej imprezy mają być rozgrywane na Węgrzech i w Rumunii, impreza zainauguruje Dakar Series, coroczny cykl rajdów terenowych przygotowanych przez firmę ASO, która od lat organizowała Rajd Dakar.

- Dla mnie ważniejsza jest Tunezja, gdyż tam będę walczył o punkty w mistrzostwach świata. Zbieżność terminów obu imprez nie jest dobra, wprowadzi sporo zamieszania. Zgodnie z planami Tunezja miała być rozgrywana na początku kwietnia, ale organizatorzy zmienili termin. Teraz nie mam wyboru, z imprezy na Węgrzech muszę zrezygnować - dodał Czachor.

W tegorocznych planach startowych mistrza świata obok Tunezji jest majowy Rajd Sardynii, później w czerwcu i w lipcu dwie imprezy w Brazylii i Chile, jesienią kończące sezon rajdy Egiptu i Dubaju.

- W mistrzostwach świata FIM będą - tak, jak zawsze -startowali czołowi zawodnicy świata. Nowe rajdy, o których się coraz częściej mówi - wyścig przez Syberię, czy cykl Dakar Series, muszą na stałe zagościć w kalendarzu rajdowym, aby miały odpowiednią rangę i gromadziły na starcie najlepszych zawodników - uważa Jacek Czachor.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Dakar | rajd

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje