Reklama

3. dzień finałów - komentuje Karol Jabłoński

- Wyścig trzeci bardzo przypominał mi nasz trzeci pojedynek półfinałowy z TNZ, kiedy podobnie do Luna Rossy wygraliśmy start, ponieważ Kiwi byli do zrobienia zwrotu przez sztag przed sygnałem startu i przekroczyli jego linie w pobliżu statku komisji regatowej na dużo mniejszej szybkości.

- W przeciwieństwie do tego wyścigu, nasz team pogodowy prognozował dużą zmianę wiatru z lewej strony, co na pewno miało duży wpływ na decyzję taktyka o kontynuowaniu żeglugi w lewą stronę. W tym przypadku teamy pogodowe faworyzowały prawą stronę i Luna Rossa, zaraz po starcie mogła wykonać zwrot przez sztag, spokojnie przejść przed dziobem TNZ i pożeglować w lepszą pod względem siły wiatru stronę pierwszej halsówki. Na podjęcie tej decyzji Torben Grael miał około 30 sekund, bo potem było już za późno. Jacht nowozelandzki otrzymywał wcześniej większe podmuchy wiatru co powodowało, że żeglował nie tyle szybciej co "wyżej" tzn. mniejszym kątem do kierunku wiatru. Na pierwszym crossie Kiwi mieli już komfortowa przewagę i broniąc konsekwentnie prawej, lepszej strony powiększali ją skutecznie, nie pozostawiając Luna Rossie żadnych możliwości do ataku. Już na pierwszej boi dystans między jachtami wynosił 55 sekund. Odrobienie takiej straty jest praktycznie niemożliwe.

Reklama

- 3:0, to wynik, którego tu się nikt nie spodziewał. Do tej pory TNZ wygrywał pojedynki z dużą łatwością i można powiedzieć, że są już jedną nogą w finale regat o Puchar Ameryki. Team włoski wie doskonale, żeby pokonać rywala muszą teraz wielokrotnie wygrać start i pożeglować stronę trasy, z której przyjdzie pierwsza korzystna zmiana wiatru. Jest to zadanie trudne do zrealizowania ale możliwe. Z ciekawością oczekuje tego co się wydarzy w następnych meczach.

- W trakcie trwania półfinałów godzinami zastanawiałem się, w jaki sposób można wygrać wyścig z TNZ. Jedyną receptą jest opisany powyżej plan, który ma do wykonania Luna Rossa. Na pierwszy rzut oka, nie jest to skomplikowana teza, bo przecież o to chodzi w całym żeglarstwie regatowym, ale wierzcie mi, że bardzo trudno jest taki plan zrealizować jeżeli rywalem jest tak doświadczony, nie mający wielu słabych stron team, jakim są Kiwi.

- My jutro będziemy trenować starty z teamem Alinghi...

materiały prasowe

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: start | wyścig | kiwi | team | Karol

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje