Reklama

Zanim ruszysz w bezdroża - vademecum off-roadowca

Wybierasz się na wyprawę off-roadową? Pamiętaj, że podejmując to wyzwanie, sprawny samochód terenowy gwarantuje tylko połowę sukcesu. Druga część to ekwipunek. Upewnij się, że masz wszystko, co niezbędne, by w bezdrożach nie dać się zaskoczyć.

W większości samochodów terenowych i SUV-ów fabrycznie montowane są opony całoroczne On Road, czyli tzw. all season. Bardzo dobrze sprawdzają się na asfalcie i suchej nawierzchni. Tracą jednak przyczepność gdy z niej zjedziemy  -  najczęściej na mokrych płaszczyznach. Dlatego opony trzeba dostosować do wyprawy terenowej. Na off-road najlepiej sprawdza się ogumienie typu AT (All Terrain) i MT (Mud Terrain). Pierwsze przeznaczone są do jazdy w łagodnym terenie. Są też dużo odporniejsze na uszkodzenia niż On Roady. Nie ma żadnych przeciwskazań, by użytkować je również prowadząc samochód drogami asfaltowymi. Mud Terrain sprawdzą się na trudniejszym terenie - w błocie czy na trasie kamienistej. Swoją niezawodność zawdzięczają głębokiemu bieżnikowi (również na boku opony), dzięki czemu nie oblepiają się błotem, łatwiej wyskakują z kolein i grząskich szlaków.

Reklama

Zwykły lewarek nie wystarczy


Do wymiany opon w pojazdach terenowych nie wystarczy zwykły lewarek. Ze względu na podwyższone progi - nawet do kilkudziesięciu centymetrów nad podłożem - należy zaopatrzyć się w tzw. lift-jacka. Jest to urządzenie umożliwiające podniesienie samochodu na sporą wysokość. Dodatkowo świetnie sprawdza się w terenie, np. jako zastępstwo dla wyciągarki lub w celu przesunięcia pojazdu.
W samochodzie nie może zabraknąć też liny holowniczej. Na rynku dostępne są różne typy, jednak najlepiej sprawdzi się taśma kinetyczna. Przeznaczona jest do pracy w ciężkich warunkach (np. gdy utkniemy w błocie), wytrzymująca obciążenie nawet do 14 ton. Dzięki wzmocnieniom przy pętlach może również służyć jako przedłużenie liny w wyciągarce. Aby połączyć samochód z liną holowniczą, taśmą lub hakiem, konieczne jest dobranie odpowiedniej szekli. Ważna jest jej wytrzymałość - im wyższa, tym lepsza (przynajmniej 3,5 tony). Do tego potrzebne będą też uchwyty do wyciągania z przodu i z tyłu, odpowiednie do masy auta.

Snorkel zawsze się przyda


Decydując się na pokonywanie brodów (przeszkód wodnych), głębszych niż jest to dopuszczalne, trzeba zamontować snorkel - specjalną rurkę wychodzącą najczęściej z przedniego błotnika, biegnącą wzdłuż pierwszego słupka i kończąca się na wysokości dachu. Zapewnia ona szczelne doprowadzenie powietrza do silnika. Po zamontowaniu staje się integralną częścią układu dolotowego, który musi być hermetyczny, w przeciwnym wypadku działanie snorkela nie przyniesie efektów.

 Chcąc pokonywać grząskie tereny, przydadzą się też trapy (inaczej sandplejty) - długie blachy mocowane do bagażnika dachowego. Stosuje się je jako mostek lub protezę twardego podłoża, zwiększając tym samym przyczepność i zapobiegając zapadaniu się auta. Pomogą wydostać się z podmokłego gruntu, a także sypkiego piachu.

W wyposażeniu pojazdu terenowego warto również uwzględnić urządzenie nawigacyjne GPS, które pozwoli weryfikować topografię terenu. - Na off-road należy dobrać odpowiednią nawigację, najlepiej taką, która obsługuje zarówno mapy satelitarne, rastrowe (do odwzorowania małych obszarów) i topograficzne - sugeruje Piotr Majewski z firmy Rikaline, dystrybutora GPS TwoNav Delta. - Dodatkowo, warto by urządzenie miało duży, wyraźny obraz i mocny głośnik, a jego obudowa była odporna na wstrząsy, uszkodzenia oraz wodoodporna - spełniająca normę IP 57.

Pamiętaj, aby zatankować!


Przygotowanie samochodu na przeprawę bezdrożami uzupełniają oczywiście elementy wynikające z normalnego użytkowania samochodu, czyli gaśnica, trójkąt, zaopatrzona apteczka i koło zapasowe. Pamiętajmy, by do tego zestawu skompletować potrzebne narzędzia samochodowe - klucze do kół, klem i świec, kombinerki, kable rozruchowe oraz części zapasowe (świece, żarówki, bezpieczniki).

Podręczny ekwipunek każdego uczestnika wyprawy off-road’owej powinien zawierać łopatę lub saperkę. Przyda się zwłaszcza wtedy, gdy utkniemy kołami w błocie. Nigdy nie wiadomo, czy nie będziemy zmuszeni odkopać opony z grząskiego gruntu, a bardzo często zdarza się tak, że żadne urządzenia typu wyciągarka czy lina holownicza nie ruszą pojazdu bez pomocy. Przydatne akcesoria to także latarka oraz kompresor powietrza - wystarczy jednotłokowy do pompowania opon terenowych, powyżej 31 cali. Warto pamiętać o uzupełnieniu baku paliwa zjeżdżając "z asfaltu". Przydadzą się też dodatkowe kanistry.

Kiedy się zgubimy, wybawi nas GPS


W trosce o bezpieczeństwo najlepiej zabrać ze sobą telefon komórkowy. Będzie on stanowił dodatkowe wsparcie dla nawigatora GPS. - Nawigacja wyprowadzi nas, gdy się zgubimy, natomiast jeśli pojazd dozna poważnych uszkodzeń, wówczas poda współrzędne naszego położenia i ułatwi sprowadzenie pomocy - zaznacza Piotr Majewski z firmy Rikaline.
Pozostałą część ekwipunku stanowi garderoba. Niezbędne są kalosze, a nawet wodery (spodniobuty - używane najczęściej przez wędkarzy stojących w wodzie, daleko od brzegu). Obowiązkowe są też rękawice ochronne i ubranie przeciwdeszczowe.

INTERIA.PL/materiały prasowe

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: offroad | samochód terenowy | wyprawa | 4x4 | Land Rover | Land Rover Discovery | Hummer

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje