Reklama

Usterki rowerowe: Jak uratować sprzęt w razie awarii?

Nagła usterka może skutecznie zepsuć każdą wyprawę rowerową /123RF/PICSEL

Wyobraź sobie, że jedziesz swoim ukochanym rowerem w ciepłe, wiosenne popołudnie. Nagle słyszysz niepokojące dźwięki dobiegające z tylnego koła, a Tobie jedzie się wyraźnie trudniej. Udajesz się do serwisu rowerowego, próbujesz opisać usterkę, choć tak naprawdę nie wiesz, co dokładnie się stało. Aby taka sytuacja się nie wydarzyła, warto z wyprzedzeniem poznać najczęstsze defekty naszych jednośladów.

Reklama

Michał Ficek z Volkswagen Samochody Użytkowe MTB Team udzieli kilku wskazówek, jak uniknąć najczęstszych usterek mogących przydarzyć się podczas jazdy rowerem.

Brak powietrza w kole

Przemierzasz miasto i w pewnym momencie orientujesz się, że ciśnienie w oponie roweru gwałtownie spada. Zatrzymujesz się i zauważasz, że ostry kamień wbił się w oponę. Taki scenariusz wcale nie musi oznaczać zakończenia jazdy. W przypadku mniejszych uszkodzeń warto mieć przy sobie łatkę, klej i mały kawałek papieru ściernego, a także pompkę i łyżki do opon. Ten zestaw pozwoli uporać się z niewielkimi uszkodzeniami dętki. Wystarczy wtedy usunąć kamień tkwiący w oponie, a następnie zdemontować oponę z obręczy. Miejsce przebicia dętki lekko przetrzeć papierem ściernym i przykleić łatkę. W przypadku większego uszkodzenia, konieczna może być wymiana całej dętki. Po wyeliminowaniu defektu należy z powrotem założyć oponę na obręcz i napompować koło do wymaganego ciśnienia.

Reklama

Istnieje jednak sposób, aby zapobiegać takim sytuacjom. Jeżeli jeździsz często i po różnych nawierzchniach, warto zastanowić się nad oponami bezdętkowymi. Ich atutem jest większa przyczepność oraz mniejsza awaryjność. Ten typ ogumienia charakteryzuje się unikalnym wypełnieniem - do wnętrza opony wlewa się uszczelnienie w postaci mleczka na bazie lateksu. Jego zadaniem jest łatanie powstałych podczas jazdy dziur. Pomimo to trzeba pamiętać, że preparat ten zasycha, więc po 4-6 miesiącach zachodzi konieczność jego wymiany. Jest to niewątpliwie droższe rozwiązanie, ale na pewno bardziej niezawodne. Dodatkowo bezdętkowe koła są lżejsze niż tradycyjne, co przy wyczynowym sporcie ma wielkie znaczenie.

Uszkodzony łańcuch

Kolejną, częstą usterką przytrafiającą się rowerzystom jest zerwanie łańcucha. Jest on bowiem poddawany dużym obciążeniom, dlatego trzeba kontrolować jego stan w miarę regularnie i odpowiednio go pielęgnować. Należy systematycznie czyścić i smarować ogniwa, a także kontrolować rozciągnięcie przy pomocy specjalnych przymiarów zużycia. Warto również pamiętać o prawidłowej jeździe - nie zmieniać biegów pod dużym obciążeniem, lecz wyczuciem, nie narażając łańcucha na rozerwanie.

Zdarza się jednak, że łańcuch pęknie. Co zrobić, gdy jesteśmy wtedy w trakcie jazdy? Odpowiedzią jest skuwacz i spinka. To narzędzie w postaci mini bądź multitoola, które można mieć zawsze przy sobie. - Skuwanie rowerowego łańcucha nie należy do najłatwiejszych czynności, ale nie jest też zbytnio skomplikowane. Z pewnością nie obejdziemy się bez dedykowanego do tego celu narzędzia nazywanego imadełkiem, skuwaczem, rozkuwaczem czy wyciskaczem do łańcucha. Cała procedura opiera się na wypchnięciu sworznia lub pinu łączącego dwa ogniwa, wyeliminowaniu krzywych, uszkodzonych bądź nadmiarowych blaszek i ponownym spięciu łańcucha przy pomocy specjalnej spinki bądź dodatkowego pinu. Początkowo prawidłowe skucie łańcucha może sprawiać problemy, dlatego warto potrenować tą czynność na starym łańcuchu, zanim kryzysowa sytuacja spotka nas w terenie - tłumaczy Michał Ficek z Volkswagen Samochody Użytkowe MTB Team.

materiały prasowe

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje