Reklama

Tempo odchudzania - jak szybkie powinno być?

Utrata kilogramów to jeden z podstawowych wskaźników skuteczności diety i treningu redukcyjnego. Zwykle przyjmuje się, że utrata tkanki tłuszczowej powinna się kształtować na poziomie około 0,7 kg/tydzień. Skąd bierze się ta wartość? Czy zawsze jest stała i dlaczego osoby z dużą nadwagą pozbywają się kilogramów szybciej?

Na początek trochę matematyki. Wartość energetyczna 1 kg tłuszczu wynosi 9000 kcal. Mowa tu jednak o tłuszczu spożywanym, a nie tym zawartym w organizmie. W tym drugim przypadku wartość ta jest o 13% niższa. Oznacza to, że ze spalenia 1 kg tkanki tłuszczowej organizm pozyskuje 7830 kcal (9000 x 87%).

Odwracając sytuację, by stracić 1 kg tkanki tłuszczowej musimy zapewnić deficyt kaloryczny wynoszący 7830 kcal (oczywiście nie jest do deficyt dzienny!). Możemy to zrobić na dwa sposoby, ograniczając podaż kalorii lub zwiększając swoją aktywność fizyczną. Najskuteczniejszą metodą jest oczywiście łączenie obu sposobów.

Reklama

Wróćmy jednak do tempa spalania tkanki tłuszczowej. Okazuje się bowiem, że ma ono swoje ograniczenia. W badaniach naukowych udowodniono, że limit energii, jaką możemy pozyskać z tkanki tłuszczowej w ciągu jednego dnia wynosi 69 kcal/kg tkanki tłuszczowej i jest niezależny od wagi czy płci. Innymi słowy nie jest możliwe szybsze spalanie tłuszczu w naturalny sposób.

Masa ciała a utrata wagi


Częstym zjawiskiem w przypadku osób z dużą nadwagą jest utrata 2-3 kilogramów w ciągu tygodnia, podczas gdy osoby względnie szczupłe muszą walczyć o każdy gram, a różnice wagowe w wymiarze tygodniowym są często minimalne. Skład biorą się takie różnice?

Wynikają one właśnie z faktu, że dziennie organizm potrafi pozyskać maksymalnie 69 kcal na każdy kilogram tkanki tłuszczowej. Oznacza to, że znając swój poziom tkanki tłuszczowej możemy ocenić, jak szybko powinniśmy tracić wagę. Co więcej, możemy ocenić, na jakim poziomie powinien kształtować się deficyt kaloryczny!

Przeanalizujmy to na dwóch skrajnych przykładach. Osoba X ważąca 100 kg i mająca poziom tkanki tłuszczowej równy 35 % oraz osoba Y ważąca 70 kg i mająca poziom tkanki tłuszczowej równy 10 %. W pierwszym przypadku mamy do czynienia z dużą nadwagą, wręcz otyłością, w drugim - z bardzo wysportowanym człowiekiem. W liczbach wygląda to następująco:

X: 100 kg masy ciała i 35 % tkanki tłuszczowej = 35 kg całkowitej tkanki tłuszczowej

Y: 70 kg masy ciała i 10 % tkanki tłuszczowej = 7 kg całkowitej tkanki tłuszczowej

Podstawmy to do naszego wzoru:

X: 69 kcal x 35 kg = 2415 kcal / dzień

2415 kcal x 7 dni = 16905 kcal

16905 kcal to ilość energii, jaką osoba X może pozyskać z tkanki tłuszczowej w ciągu tygodnia. Znając wartość energetyczną 1 kg tłuszczu w organizmie możemy ocenić, ile tkanki tłuszczowej może spalić tygodniowo

16905 kcal / 7830 kcal = 2,2 kg

W przypadku wysportowanej osoby Y wygląda to następująco:

Y: 69 kcal x 7 kg = 483 kcal / dzień

483 kcal x 7 dni = 3381 kcal

3381 kcal to ilość energii, jaką może pozyskać z tkanki tłuszczowej w ciągu tygodnia. Ponownie podzielny to przez wartość energetyczną 1 kg tłuszczu, by ocenić ile tkanki tłuszczowej może spalić w ciągu tygodnia

3381kcal / 7830 kcal = 0,5 kg

Wynika z tego jasno, że osoby z dużą nadwagą mogą tracić tygodniowo ponad 2 kg tłuszczu, a osoby o niskim poziomie tkanki tłuszczowej niespełna 0,5 kg!

Należy pamiętać, że wyliczenia mają charakter teoretyczny, jest kilka zmiennych, które mogą mieć wpływ na ostateczny wynik, jak adaptacja organizmu czy przyjmowane suplementy, jednak błąd pomiaru zwykle nie jest większy niż 10%.

Te proste wzory mają również niezwykle praktyczne zastosowanie. Znając swój poziom tkanki tłuszczowej możemy pomóc sobie w szacowaniu bilansu energetycznego. Co ważniejsze wyliczenia takie sprawdzą się w ocenie prawidłowego tempa utraty wagi. Jeśli fizyczna wartość przekracza tę wyliczoną, z całą pewnością tracimy również tkankę mięśniowa, a nie jedynie tłuszcz. W takiej sytuacji warto przeanalizować jadłospis i zwiększyć ilość kcal, by maksymalnie zabezpieczyć się przed spowolnieniem metabolizmu i ewentualnym efektem jo-jo.

Jacek Bilczyński Fit&Lifestyle Coach

Dołącz do Jacka na portalu Facebook

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje