Reklama

Pokonał maraton… ciągnąc samochód ważący 1500 kilogramów

Szalony wyczyn Australijczyka /YouTube

Nieprawdopodobnego wyczynu dokonał Australijczyk Corey Phillpott, który pokonał ponad 42 kilometry, ciągnąc pick-upa ważącego półtorej tony. Ekstremalna próba zajęła mu 16 godzin i 12 minut, dzięki czemu pobił on rekord w najcięższym maratonie na świecie.

Niesamowity wyczyn miał miejsce w Jamison Park w South Penrith - niewielkim mieście w Nowej Południowej Walii (Australia). Corey Phillpott, ciągnąc półtoratonowy samochód, pokonał kilkanaście okrążeń, których łączna długość równała się długości maratonu.

23-latek pochodzący z Glenbrook swoją próbę rozpoczął trzeciego marca około godziny 19 i już po 16 godzinach i 12 minutach zjawił się na mecie, pobijając tym samym rekord w najcięższym maratonie świata.

Poprzedni najlepszy wynik wynosił 17 godzin i należał do Amerykanina Justina True. Jeszcze wcześniej identycznego wyczynu dokonał Brytyjczyk Ross Edgley, któremu całość zajęła "aż" 19 godzin i 36 minut.

Reklama

 "Czuję się niesamowicie... cały czas jestem podekscytowany" - skomentował po wszystkim Corey. "Nie mam kontuzji, czuję się świetnie, jutro pójdę pobiegać" - zażartował.

W trakcie swojej próby 23-latek zbierał również pieniądze dla Childsafe Australia - organizacji zajmującej się bezpieczeństwem dzieci. Na ten moment pozyskano już 23 tysiące dolarów, a zbiórka jeszcze się nie skończyła.

Przekaż 1% na pomoc dzieciom - darmowy program TUTAJ>>> 

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: maraton | Corey Phillpott | sport | Childsafe Australia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje