Nie żyje Rich Piana. Żył jak mutant, odszedł jak człowiek

Rich Piana: 1971-2017 /Instagram/1dayumay /archiwum prywatne

Nie żyje Rich Piana, jeden z najsłynniejszych kulturystów na świecie zmarł w piątek na Florydzie w wieku 46 lat. Mężczyzna do szpitala trafił kilkanaście dni wcześniej, po tym jak zapadł w śpiączkę.

Reklama

Rich to ikona sportów siłowych ostatnich lat, były posiadacz tytułu Mister California. Jego konto na Instagramie obserwowało ponad milion osób.

Dziesiątego sierpnia Piana udostępnił swoje ostatnie zdjęcie w social mediach. Była to archiwalna fotografia z czasów, kiedy brał udział w zawodach kulturystycznych.

"Powrót do czasów, gdy konkurowałem z innymi. Dawałem z siebie wszystko, by być najlepszy. I byłem. Rób wszystko, co konieczne, by zwyciężać" - napisał.

Tego samego dnia stracił przytomność w swoim domu na Florydzie i został odwieziony do szpitala. Zapadł w śpiączkę, z której nie wyszedł. Świadkiem wydarzeń była jego partnerka, Chanel Jansen. To ona zadzwoniła po pogotowie, informując, że Rich prawdopodobnie przedawkował.

W mieszkaniu kulturysty znaleziono przygotowane do zażycia narkotyki. Obok nich leżała plastikowa rurka oraz karta kredytowa. Sam Piana w przeszłości przyznawał, że od wielu lat zażywał sterydy, na które każdego miesiąca wydawał tysiące dolarów. "Jestem mutantem, człowieczeństwo zostawiam za sobą" - mawiał.

W filmie, który opublikował na YouTube w ubiegłym roku, Piana wyjawił, że sterydy towarzyszyły mu przez 27 lat kariery. Swoim fanom kategorycznie odradzał ich stosowanie.

"Jeśli macie do wyboru sterydy albo naturalne odżywki, zostańcie przy naturalnych. Nie ma powodu, by zażywać sterydy. Tylko krzywdzicie swoje ciało i samych siebie. Ale jeśli chcecie zostać profesjonalnymi kulturystami, to zgadnijcie co? Prawdopodobnie musicie je k***a zażywać, bo nie macie wyboru. To jest łódka, którą ja płynąłem".

Niepotwierdzona informacja o śmierci Richa Piany pojawiła się już w ubiegłym tygodniu, jednak została zdementowana. W piątek, 25 sierpnia zarówno partnerka kulturysty, Chanel Jensen, jak i żona, Sara Piana potwierdziły jego śmierć publikując oświadczenia za pośrednictwem social mediów.

Rich Piana odrzucił człowieczeństwo, lecz umarł jak człowiek, popełniający ludzkie błędy. Pozostawił po sobie sporo inspiracji, lecz jego losy stanowią też nauczkę dla wszystkich tych, którzy także chcieliby przepłynąć życie tą samą łodzią...

Czytaj także:

Reklama

Rich Piana: Mutant, który odrzucił człowieczeństwo


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje