Reklama

K2 dla Polaków: Od marzeń Karpińskiego po zjazd Bargiela

K2 - najtrudniejszy do zdobycia szczyt i obiekt marzeń wielu polskich himalaistów /Red Bull Content/SIPA /East News

Zimą na drugi wierzchołek świata

Kiedy w lutym 1980 roku Leszek Cichy i Krzysztof Wielicki stanęli na szczycie Everestu, rozpoczął się nowy etap w zdobywaniu gór najwyższych. Kwestią czasu było, kiedy Polacy spróbują zmierzyć się zimą z najtrudniejszym z ośmiotysięczników.

Reklama

Na przełomie 1987 i 1988 roku Andrzej Zawada, lider wyprawy na Everest, przybył pod K2 z ekspedycją złożoną ze wspinaczy z Polski, Kanady i Wielkiej Brytanii. Pierwsza próba zdobycia zimą Czogori utknęła na wysokości 7300 m.

Kolejnymi polskimi zimowymi wyprawami (sezony 2002/2003 oraz 2017/2018) na K2 kierował Krzysztof Wielicki. Udało się o kilkaset metrów przesunąć zimowy rekord wysokości na górze do 7650 m., ale do szczytu wciąż pozostawał niemal kilometr przewyższenia.

Na ratunek drugiemu człowiekowi

Chociaż ostatnia wyprawa na K2 wierzchołka nie zdobyła, jej uczestnicy i tak zapisali się w historii himalaizmu, ratując czekającą na śmierć na Nanga Parbat Elisabeth Revol. Adam Bielecki, Piotr Tomala, Jarosław Botor i Denis Urubko uhonorowani zostali później Legią Honorową, najwyższym państwowym odznaczeniem we Francji.

We wspinaczkę nieodłącznie wpisane jest ryzyko i niebezpieczeństwo odniesienia wypadku lub pozostania na górze na zawsze. Historia alpinizmu pełna jest na to dowodów, ale też przykładów na to, że nawet wysoko w strefie śmierci człowieczeństwo jest najważniejszą z wartości. Tak było na Nanga Parbat.

Pozostając jednak na K2, warto wspomnieć o postawie Piotra Pustelnika, który trzykrotnie w górach najwyższych ratował drugiego człowieka. W 1996 roku na K2 pomógł w sprowadzeniu wyczerpanego Włocha Marco Bianchiego, odkładając atak szczytowy na później. Dziewięć lat później pomógł na grani Broad Peaka Arturowi Hajzerowi, a w 2006 roku ratował na Annapurnie Tybetańczyka, który zapadł na ślepotę śnieżną.

Niedługo potem Polski Komitet Olimpijski przyznał mu wyróżnienie fair play za całokształt kariery i godną naśladowania postawę w ekstremalnych warunkach.

Andrzej Bargiel pisze historię

Kolejną inspirującą kartę w dziejach K2 zapisał Andrzej Bargiel. Pochodzący z Łętowni skialpinista, wspinacz i ratownik TOPR 22 lipca 2018 roku zjechał ze szczytu... na nartach. Nikt przed nim nie dokonał tej sztuki.

Trzy lata wcześniej Andrzej Bargiel zjechał z wierzchołka Broad Peaku. Planował również podobne przedsięwzięcie na Evereście, ale ryzykowne warunki uniemożliwiły mu podjęcie próby.

Koronawirus zatrzymał himalaistów

Do tej pory (stan na lipiec 2020) na szczycie K2 stanęło czternastu himalaistów i himalaistek z Polski, a byli to: 

Wanda Rutkiewicz (23.06.1986), Jerzy Kukuczka i Tadeusz Piotrowski (8.07.1986), Przemysław Piasecki i Wojciech Wróż (3.08.1986), Krzysztof Wielicki (10.08.1996), Ryszard Pawłowski i Piotr Pustelnik (14.08.1996), Dariusz Załuski (23.08.2011), Adam Bielecki (31.07.2012), Janusz Gołąb i Marcin Kaczkan (31.07.2014), Andrzej Bargiel (22.07.2018) oraz Waldemar Kowalewski (25.07.2019).

Czy piętnastym będzie uczestnik zimowej wyprawy? Niczego nie można wykluczyć, chociaż na ten moment pewne jest tylko to, że koronawirus storpedował ambicje i marzenia polskich himalaistów, zmuszając ich do przełożenia planów przynajmniej o rok.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: K2 | Himalaje | Andrzej Bargiel

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje