Reklama

Irański Hulk: Ten gość to chodząca góra mięśni

175 kilogramów - tyle na sztangę bierze Perski Herkules. Więcej, niż sam waży. Ciężary to jego największa miłość, ale wcześniej próbował też kulturystyki. Był nawet reprezentantem Iranu.

Choć komentarze do swoich zdjęć pisze po persku, używa anglojęzycznych hasztagów takich jak: #strongman, #giant, #powerlifter, czy też #hulk. Chętnie chwali się też podesłanymi przez swoich fanów przerobionymi zdjęciami, na których faktycznie wygląda jak zielonoskóry bohater komiksów Marvela.

Innym ulubionym zajęciem Sajada jest pozowanie z małymi przedmiotami, które dają wyobrażenie o tym, jak ogromnych rozmiarów jest jego ciało. Na jednym zdjęciu widać też, że ledwo mieści się w swoim własnym samochodzie.

Wyglądający na groźnego typa, Perski Gladiator tak naprawdę nie należy do osób, których należy się bać. Jego rodzina i przyjaciele podkreślają, że to człowiek o gołębim sercu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje