Reklama

Dragisa Kosnic: 66-letni piłkarz nie myśli o emeryturze

66-latek co weekend przywdziewa piłkarski strój drużyny Proleter Medja. Zamierza grać, póki zdrowie mu pozwoli /East News

Dragisa Kosnic już pół wieku temu brylował na piłkarskich boiskach. 66-letni Serb jest jednym z najstarszych zawodników na świecie i wciąż nie zamierza kończyć kariery. Drużyna sędziwego zawodnika - Proleter Medja - rozgrywa obecnie swoje spotkania w szóstej lidze serbskiej.

Większość piłkarzy kończy swoją karierę w wieku około 35 lat. Zdarzają się oczywiście wyjątki jak 42-letni Gianluigi Buffon - jeden z najlepszych bramkarzy w historii futbolu czy 53-letni Kazuyoshi Miura - najstarszy zawodnik grający na najwyższym szczeblu ligowym.

Reklama

Jednak gdzieś na południu Europy, dokładniej w północno-wschodniej Serbii, możemy obserwować jeszcze starszego weterana - Dragisę Kosnica, który mimo przeżycia 66 wiosen, nadal nie zamierza kończyć przygody pod tytułem "piłka nożna".

"Kole", jak nazywany jest przez kolegów, urodził się w 1954 roku w niewielkiej wiosce Medja. Jego pasją od zawsze był futbol i w przeszłości grał nawet w drugiej lidze jugosłowiańskiej w Proleterze Zrenjaninie. W 1978 jego zespół zdołał wyeliminować Hajduka Split z Pucharu Jugosławii.

Wtedy pojawiła się oferta od chorwackiego klubu. Kariera Serba miała nabrać tempa, jednak cztery dni później Dragisa złamał nogę i musiał przedwcześnie zakończyć swoją karierę. Zaczął pracować, lecz nigdy nie stracił pasji do piłki.

Mimo że lekarze odradzali mu powrotu do sportu, on wrócił. Dzisiaj defensywny pomocnik gra z kolegami, którzy mogliby być jego wnukami i jest jednym z najstarszych czynnych piłkarzy świata.

Żyje ze skromnej emerytury wynoszącej w przeliczeniu około 600 złotych. Ma kilka owiec oraz kóz, których mleko pije codziennie. To właśnie jemu zawdzięcza swoją wieloletnią karierę.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje