Reklama

Co oznacza kolor szlaku w górach?

Ostatnia prosta w drodze na Giewont /East News

Planujesz wycieczkę w góry bazując wyłącznie na kolorze szlaku? Możesz się wpakować w kłopoty lub przeciwnie - zamiast łańcuchów, adrenaliny i szybszego bicia serca zaserwujesz sobie nudny spacer. Kojąca zieleń w oznaczeniu szlaku nie oznacza bowiem ścieżki dla początkujących, a złowroga czerń wyzwania zarezerwowanego dla górskich orłów.

Rosjanie na tropie uranu w Dolinie Białego

Reklama

Każdego dnia - szczególnie w szczycie letniego sezonu - nad Morskie Oko wędrują tłumy turystów. Wiele osób kończy nad malowniczym jeziorem swoją wędrówkę, ale nie brakuje i takich, którzy, nawet jeśli wcześniej nie mieli tego w planach, maszerują dalej, a precyzyjnie rzecz ujmując - wyżej.

Zielony nie zawsze znaczy łatwy

Podejście nad Czarny Staw pod Rysami jest intensywne i męczące, jednak widok, jaki dostaniemy w zamian za pół godziny wysiłku jest tego wart. Po krótkim odpoczynku możemy zawrócić w stronę schroniska lub wybrać się w dalszą drogę, obierając za cel jeden z dostępnych w tym miejscu szlaków. 

Mniej wtajemniczonych łagodna zieleń jednego z nich może wprowadzić w błąd. Prowadzący na Mięguszowiecką Przełęcz pod Chłopkiem szlak uchodzi za jeden z najtrudniejszych po polskiej stronie Tatr. Wymaga wprawy, odporności na ekspozycję i doświadczenia w korzystaniu z łańcuchów.

Na innych wymagających szlakach tatrzańskich również próżno szukać czerni, którą mylnie część turystów utożsamia z najwyższym poziomem trudności. Orla Perć od Zawratu aż po Krzyżne jest czerwona. Gdzie w Tatrach znajdziemy czerń? Na kilku odcinkach faktycznie wymagających szlaków, jak ten prowadzący na Kościelec czy Żlebem Kulczyńskiego.

Co się kryje za kolorem szlaku?

Zacznijmy od początku. Pierwsze szlaki w polskich górach pojawiły się w drugiej połowie XIX stulecia, kiedy turystyka piesza zyskiwała na popularności. 

Zamysł był oczywisty - wytyczyć ścieżki, które w sposób optymalny i względnie bezpieczny zaprowadzą piechura do celu. Z czasem pojawiła się też kwestia związana z ochroną przyrody. Dziś spacerowanie w parkach narodowych jest zalecane lub dozwolone wyłącznie na trasach oszlakowanych.

W oznakowaniu turystycznym stosuje się pięć kolorów: czarny, czerwony, niebieski, zielony i żółty. Nie wyznaczają one jednak kolejnych poziomów trudności, chociaż mają swoje znaczenie.

I tak kolorem czerwonym oznaczano szlak główny (np. Szlak Orlich Gniazd), niebieskim - szlaki długie, żółtym - szlaki dojściowe lub krótkie szlaki łącznikowe, zielonym - szlaki prowadzące do charakterystycznych miejsc, a czarnym - krótkie szlaki dojściowe. Obecnie to jednak wyłącznie teoria, coraz rzadziej stosowana. 

W praktyce, podaje np. TPN, kolory służą jedynie identyfikacji danego szlaku w terenie.

Czarne trasy nie dla każdego

Skąd zatem przekonanie u części turystów, że oznaczenie szlaku tłumaczy jego stopień trudności, a początkujący powinni wybierać trasy zielone, unikając jak ognia w trakcie górskich wędrówek czerni?

Wyjaśnienia można poszukać... na nartach.

Trasy narciarskie, tak jak szlaki górskie, są znakowane, ale w przypadku nartostrad kolor jest silnie związany z nachyleniem trasy zjazdowej. Od 31 grudnia 2011 roku w Polsce obowiązują trzy stopnie trudności, a co za tym idzie, trzy barwy do znakowania tras.

Kolorem niebieskim znakuje się trasy łatwe, pozbawione stromizn. Bardzo dobrze odnajdą się na nich osoby początkujące i dzieci. Poziom średni, wymagający już pewnego doświadczenia, sygnalizuje czerwień, a kolorem czarnym - znakowane są trasy zjazdowe zarezerwowane dla zaprawionych w boju narciarzy i snowboardzistów.

Na trasach zjazdowych kolor trasy faktycznie ma znaczenie. Prawdopodobnie to właśnie z narciarskich przyzwyczajeń czerpią wytłumaczenie turyści, którzy stopniują, w oparciu o kolorystykę, również górskie szlaki.

Poznanie szlaku to podstawa

Wybierając się w Tatry, warto wcześniej zaplanować wycieczkę, nawet w kilku wariantach, które wcielimy w życie (lub nie) w zależności od pogody, samopoczucia czy warunków na szlaku. 

Poza monitorowaniem aktualnych prognoz, dobrą praktyką jest zapoznanie się z wyprzedzeniem z przebiegiem obranej trasy, co w czasach internetu jest zadaniem łatwym i przyjemnym. Pozwoli nie tylko lepiej przygotować się do wyjazdu, ale też ułatwi poruszanie się w terenie, szczególnie jeśli czekają nas odcinki trudniejsze.

No i najważniejsze. Szukając trasy pod swoje możliwości, nie bierzcie pod uwagę koloru szlaku. Ale to już wiecie...

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje