Reklama

Boskie ciało w trzy miesiące. Niezwykła historia Patricka Magno

Wszyscy lubimy historie typu "od zera do bohatera" i niesamowite metamorfozy, które odmieniają ludzkie życie. Przed wami Patrick Magno, facet którego droga od otyłości do perfekcji trwała zaledwie trzy miesiące.

Pochodzący z San Diego w stanie Kalifornia Patrick był zwykłym facetem, jakich wielu mijamy na ulicy każdego dnia. Co prawda miał lekką nadwagę, a jego forma daleka była od optymalnej, ale nie spędzało mu to snu z powiek.

Wszystko zmieniło się po rutynowej wizycie u lekarza. Patrick dowiedział się, że z jego zdrowiem nie jest najlepiej i jeśli szybko nie weźmie się w garść, doczeka się niebawem cukrzycy typu 2. Wystraszony przez mało optymistyczne diagnozy, Magno podjął natychmiastowe i radykalne kroki.

Reklama

Rzucił pracę, oświadczył się swojej dziewczynie i zapisał się na trzymiesięczny plan fitness, który miał zapobiec rozwojowi cukrzycy. Że mu się udało, to mało powiedziane. Patrick przez przypadek stworzył potwora... W trzy miesiące z otyłego faceta o podupadającym zdrowiu przeistoczył się w chodzące dzieło Fidiasza.

Co stoi za tak szybką i skuteczną przemianą? Patrick nie ukrywa, że kluczowe w jego przypadku było podjęcie wyzwania portalu Bodybuilding.com, który cyklicznie organizuje konkursy na najlepszą transformację, motywując tym samym ludzi do aktywnego i zdrowego trybu życia.

Motywacją jest także nagroda finansowa, w tym wypadku było to 250 tysięcy dolarów, które zgarnął kto? Oczywiście Patrick Magno. Ćwierć miliona to nagroda za ogromne postępy - redukcję 24 procent tkanki tłuszczowej oraz zrzucenie 22 kilogramów tłuszczu.

"Jeśli chcesz czegoś naprawdę mocno, poświęcasz godziny snu i przezwyciężasz własne złe nawyki i pokusy. Nawet odrzucasz przyjaciół, tylko po to, aby osiągnąć swój cel" - przyznał niezwykle zmotywowany Mango.

Gdy rozpoczynał swoją drogę do doskonałości, nie miał wiedzy, ani doświadczenia w temacie. Zdał się wyłącznie na technologię. Korzystał z aplikacji "Bodyspace app oraz serii filmów instruktażowych Krisa Gethinsa.

"Spędzałem godziny na stronach internetowych, wyszukując artykuły i porady dzień po dniu. Chłonąłem je, niczym gąbka. Nie wiedziałem, do czego zdolne jest moje ciało. Wszystko, czego potrzebowałem, to odpowiednie narzędzia" - wspomina z uśmiechem.

Dziś nie tylko wygląda o niebo lepiej, ale całkowicie zapomniał o ryzyku zachorowania na cukrzycę. Do swojej starej pracy w pomocy społecznej nie zamierza wracać. Chce pozostać na nowej ścieżce życia i marzy o zawodzie trenera personalnego.

"Patrząc w przeszłość widzę, że byłem zagubiony w bardzo mrocznym miejscu i teraz jestem najszczęśliwszy w całym moim życiu. Jestem wdzięczny losowi za to co przeszedłem, bo udowodniłem sobie, że fizycznie i mentalnie jestem w stanie znieść więcej, niż mi się mogło wydawać" - podkreśla nowonarodzony Patrick Magno.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje