Reklama

Mięśnie czy erekcja? Twój wybór!

- Początkowo sterydy dają dużą energię seksualną. Problem, tak naprawdę, pojawia się przy długim ich stosowaniu i zaraz po odstawieniu. Wtedy najczęściej mężczyźni mają kłopoty z płodnością, pojawiają się zaburzenia wzwodu, a także obserwowany jest spadek libido - mówi dr Jerzy Więznowski, seksuolog z Wielkopolskiego Centrum Seksuologii, w rozmowie z Magdaleną Tyrałą, dziennikarką INTERIA.PL.

Magdalena Tyrała: Niektórzy mężczyźni swoją męskość mierzą wielkością i siłą mięśni. Doskonałość postury osiągają poprzez ciężką pracę na siłowni. W tym celu ok. 60 proc. wszystkich jej bywalców systematycznie stosuje sterydy. Czy, paradoksalnie, osiągając atrakcyjny wygląd, nie odnoszą odwrotnego skutku i nie pozbawiają się potencji, która przecież tak naprawdę stanowi o męskości?

Reklama

Jerzy Więznowski: - Sterydy to hormony o działaniu anabolicznym, które w medycynie stosuje się jedynie w uzasadnionych przypadkach, na przykład przy deficycie hormonów w organizmie, spowodowanym nieprawidłową pracą gruczołów je wytwarzających. Zażywanie środków hormonalnych bez lekarskich wskazań i kontroli jest dużym ryzykiem.

- Jeżeli zażywa je osoba zdrowa, która ma prawidłowy poziom hormonów, w celu budowania mięśni, zakłóca całą gospodarkę hormonalną. Po odstawieniu tych preparatów organizm produkuje mniej hormonów. Układ: podwzgórze-przysadka-nadnercza-jądra się rozleniwia. Jest rozregulowany.

Zatem czym może się skończyć stosowanie odżywek?

- Bywa, że dochodzi do zaniku komórek nabłonka plemnikotwórczego, co powoduje niepłodność. Jądra mężczyzny długotrwale używającego środków anabolicznych są małe i twarde. I o ile sprawność seksualną często można przywrócić poprzez wyregulowanie układu hormonalnego, to, niestety, płodności się nie da. Jąder się nie przeszczepia, nie ma transplantacji i taki mężczyzna nie będzie miał swoich biologicznych dzieci.

Czy są jakieś dawki sterydów, które można bezpiecznie zastosować?

- Nie ma. Bez potrzeby i kontroli lekarza nie wolno stosować środków hormonalnych.

Czyli czasem nawet najmniejsza ilość sterydów może zaszkodzić męskości?

- Tak, stosowanie sterydów jest ryzykownym zachowaniem. Oczywiście, nie każdy organizm zareaguje w ten sam sposób. Nie u wszystkich, którzy stosują środki hormonalne pojawiają się skutki, o jakich wspomniałem. To jest tak naprawdę loteria. Ale im więcej i dłużej stosuje się odżywki hormonalne, tym większa szkodliwość dla organizmu i większe prawdopodobieństwo negatywnych skutków ubocznych. Bez wątpienia!

A jeśli chodzi o sprawność seksualną - w jaki sposób działają te specyfiki?

- Początkowo dają dużą energię seksualną, bo podnoszą libido.

To dlatego, że środki te są produkowane głównie na bazie testosteronu?

- Tak, o działaniu testosteronu, hormonów androgennych, czyli męskich płciowych. Tyle, że jako odżywki wpływające na przyrost mięśni są zażywane w ogromnych dawkach. Tak dużych dawek nie stosuje się w medycynie.

Czy, paradoksalnie, osoba stosująca je na rozrost mięśni może nabawić się problemów z erekcją?

- Tak jak powiedziałem, w trakcie stosowania często potencja jest większa, co jest bardzo złudne. Problem, tak naprawdę, pojawia się przy długim stosowaniu i zaraz po odstawieniu sterydów. Wtedy najczęściej mężczyźni mają problemy z płodnością, pojawiają się zaburzenia wzwodu, czyli brak erekcji członka, a także obserwowany jest spadek libido.

Jednak to nie koniec kłopotów. Na ogół konsekwencją stosowania tych preparatów są także zaburzenia emocjonalne, bo niski poziom testosteronu powoduje senność i skłonność do depresji.

Ale część tych dolegliwości można odwrócić w trakcie terapii?

- Tak, część problemów znika sama, gdyż organizm ma duże zdolności regeneracyjne. Ale tak naprawdę nigdy nie wiemy, do której grupy osób my należymy, czyli w jaki sposób zareaguje akurat nasz organizm. Części nabytych problemów nie da się zlikwidować bez ingerencji medycznej, ale też nie wszystkie przypadki udaje się wyleczyć. Tym bardziej, że panowie systematycznie korzystający z siłowni stanowią trudną grupę pacjentów. Często nie są wytrwali, za wcześnie przerywają leczenie i ponownie wracają do swojego uzależnienia od siłowni.

Uzależnienie od siłowni?

- Tak, od pewnych parametrów ciała, od piękna ciała w odczuciu tych ludzi - to także jest forma uzależnienia.

Jak często do seksuologa zgłaszają się mężczyźni z problemami z potencją wywołanymi stosowaniem anabolików?

- Są dwie grupy pacjentów z problemami potencji. Największa grupę stanowią ludzie młodzi, którzy dopiero wchodzą w życie intymne i najczęściej mają problemy natury emocjonalnej, wynikające z braku doświadczenia i lęków. Ale wśród nich niemałą podgrupę stanowią właśnie ci młodzi mężczyźni, których problemy wynikają z zakłóceń organizmu, np. pracy wątroby czy układu hormonalnego, związanych właśnie ze sterydami.

Drugą grupę pacjentów stanowią panowie około 50-go roku życia i główną przyczyną ich zaburzeń seksualnych, w tym zwłaszcza zaburzeń wzwodu, są różne choroby - cukrzyca, nadciśnienie, nikotynizm, a także zaburzenia gospodarki lipidowej, czyli wysoki poziom cholesterolu lub tłuszczu.

Co dany środek musi zawierać w swoim składzie, by szkodzić potencji i płodności? Po jakich składnikach można rozpoznać, że środek jest niebezpieczny?

- Środki hormonalne. Ale trzeba sobie zdawać sprawę, że czasami ci, którzy ćwiczą i stosują odżywki, nie mają zielonego pojęcia o tym, że to niebezpieczne środki. Niestety, zdarza się, że na opakowaniu w składzie podane są jedynie: proteiny, mikroelementy, witaminy.

W rzeczywistości środki te dają zbyt szybki przyrost masy ciała, efekty zupełnie nieproporcjonalne do składników opisanych na opakowaniu. Świadczy to o tym, że zupełnie inny skład jest w środku preparatu, a zupełnie inny na etykietce. Jest to niebezpieczna sytuacja. Jedynie stali bywalcy siłowni dobrze orientują się w tych preparatach.

Tylko sterydy są niebezpieczne?

- Oczywiście, nie tylko. Zbyt duże ilości protein także powodują negatywne skutki. Białka nie są obojętne. Jeżeli ktoś ma wrażliwą wątrobę, może ją zwyczajnie przeciążyć. Miałem w swojej praktyce i takie przypadki. Zdrowy tryb życia w połączeniu z nadmiernym używaniem suplementów, i to wcale nie hormonalnych, spowodował kłopoty seksualne, które pojawiły się na skutek przeciążenia pracy wątroby. Wątroba, można powiedzieć, zamieniała tak zwane hormony płciowe męskie w żeńskie.

A suplementy na potencję, które można kupić w aptece bez recepty? Działają?

- Środki o działaniu hormonalnym poprawiające sprawność seksualną typu Biosteron, są środkami o niedużej ilości hormonów DHEA . Jest to hormon androgenny, taki jak testosteron, tylko wydzielany przez nadnercza, a nie przez jądra. Oczywiście, można go stosować, ale po oznaczeniu poziomu hormonów i przy braku przeciwwskazań medycznych.

U mężczyzny po czterdziestce poziom hormonu DHEA spada. Jeżeli jest niedobór, wyrównanie tego poziomu faktycznie poprawia różne parametry biochemiczne, nawet normalizuje cholesterol, ale i powoduje poprawę psychiczną i seksualną. Jednak najpierw trzeba oznaczyć poziom i wyrównać do prawidłowego. Nie każdy może brać ten preparat.

A jeżeli stosuje się taki preparat bez kontroli lekarza?

- To po pierwsze, bierze się zazwyczaj zbyt małe dawki, czyli dawki nieskuteczne, by osiągnąć pożądany efekt. Poza tym, często bierze się hormon zupełnie niepotrzebnie, bo wcześniej nie sprawdziło się jego poziomu w organizmie, a to prowadzi jedynie do jego obciążenia. Należy pamiętać, że ukończenie "pięćdziesiątki" wcale nie musi oznaczać potrzeby stosowania suplementów na potencje.

- Ładna pani w telewizji zapewne przekonująco zachęca do nabycia preparatu, dzięki któremu mężczyzna w pewnym wieku będzie miał dużo więcej - udanego i dłuższego - seksu. A to nie odpowiada faktom. Hormony to nie magia - ich stosowanie nie zwiększy wzwodu niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Hormony głównie zwiększają libido. Za wzwód odpowiedzialne są naczynia.

To co można robić, by nie mieć problemu ze wzwodem?

- Najważniejsza jest dbałość o naczynia, czyli uniemożliwianie odkładania się złogów cholesterolu oraz trójglicerydów, czyli tłuszczów. Jeżeli organizm zaczyna produkować zbyt duże ilości tych substancji - co może mieć związek z nieprawidłową dietą, uwarunkowaniami genetycznymi, bądź wynikać z wieku - zaczynają się one odkładać w naczyniach. Organizm ich nie zużywa, zaczynają zatykać tętniczki, co powoduje problemy ze wzwodem.

Naczynia tętnicze w penisie są wąskie, mają średnicę do 2 milimetrów, łatwo więc zmniejszyć ich światło i przepuszczalność dla różnych substancji. Papierosy, czyli smoła to także trucizna naczyniowa. Cukrzyca najbardziej szkodzi naczyniom. Nadciśnienie uszkadza od środka nabłonek naczyniowy i w związku z tym też źle wpływa na sprawność seksualną. Zazwyczaj występuje kilka czynników naraz. Oczywiście, do tego wszystkiego dochodzi... stres.

Jednym ze skutecznych sposobów zapobiegania większości z wyżej wymienionych stanów, które przyczyniają się do problemów z potencją, jest chyba właśnie wysiłek fizyczny, dbanie o kondycje fizyczną. Zatem jak ćwiczyć, by sobie nie zaszkodzić? Jak często, jak intensywnie?

- To jest sprawa bardzo indywidualna i trzeba dobrze obserwować swój organizm. Nadmierny wysiłek fizyczny może być niekorzystnym stresem dla organizmu, który może spowodować nawet spadek poziomu testosteronu. Trening musi być optymalny, ale to jest bardzo indywidualna sprawa.

Ale generalnie wysiłek fizyczny powoduje wzrost testosteronu...

- Tak, powoduje lepsze ukrwienie, poprawę samopoczucia - na skutek wzrostu poziomu endorfin. Także generalnie jest korzystny. Jest jednak granica. Bardzo indywidualna. Dlatego warto zasięgnąć opinii lekarza. Szczególnie powinien to zrobić mężczyzna powyżej wieku średniego, u którego stwierdzono przeciwwskazania do takich czy innych wysiłków. Nie zawsze więc nagła zmiana trybu życia jest korzystna.

Czy niedobór witamin - również stosowanych przy intensywnych treningach - może spowodować problemy z potencją?

- Wiele suplementów to są preparaty witaminowe oraz elektrolity typu magnez, cynk, wapń. Zakłada się, że w dobrze zbilansowanej diecie wszystkie te składniki są w naturalny sposób dostarczane organizmowi. Jeżeli dieta jest urozmaicona i nie ma problemów z wchłanianiem, czyli jeżeli ktoś jest zdrowy, to zasadniczo nie ma potrzeby zażywania suplementów witaminowych i mikroelementów.

W pewnych szczególnych sytuacjach większego zapotrzebowania, czyli w przypadku intensywnego uprawiania sportów, podczas egzaminów, w przypadku palenia papierosów, picia dużej ilości kawy, stosowanie suplementów może być uzasadnione. Jednak to również warto robić po oznaczeniu poziomów z krwi. Bardzo łatwo jest, na przykład, oznaczyć poziom magnezu w organizmie. Kosztuje kilkanaście złotych, ale wiemy, czy jest potrzeba zażycia preparatu magnezowego. Czasami może wystarczyć mała zmiana diety, czyli kilka tabliczek gorzkiej czekolady, zmniejszenie ilości wypitej kawy i niedobór zostanie uzupełniony. Należy pamiętać, że niekiedy nadmiar witamin jest bardziej niekorzystny niż jej niedobór.

Dlaczego?

- Bo zbyt duże ilości niektórych działają jak antywitaminy.

Niedobór witamin może wpłynąć na problemy z potencją?

- Generalnie tak. Powoduje osłabienie ogólnego stanu zdrowia, a więc seksu, który jest jego wskaźnikiem.

Czyli należy pamiętać o kontrolowaniu swojego stanu zdrowia. Chociażby poprzez badania krwi. I do tego namawiamy!

- Zgadza się. Przede wszystkim należy pamiętać, że przewlekłe zażywanie preparatów dostępnych bez recepty jest korzystne, nawet niezwykle korzystne, jednak szczególnie dla ich producentów i dystrybutorów! (uśmiech).

(Uśmiech) Dziękuję za rozmowę.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje