Reklama

Mądry Polak po treningu

Trening może być najważniejszym składnikiem twojej zawodowej kariery.

Reklama

Człowiek podobno wykorzystuje tylko 10 procent możliwości swojego mózgu. Podobno, bo jeśli nie ma nikogo, kto wykorzystuje 100 procent, trudno o precyzyjne pomiary. Ale zmierzono bez żadnych wątpliwości, że wystarczy 30 minut, aby twój komputer pokładowy zaczął pracować z większą wydajnością. Nie będziesz oczywiście od razu czytał z prędkością 10 stron na minutę czy zapamiętywał 50 słówek w ciągu 5 minut. To możliwe, ale do tego wystarczą odpowiednie techniki i trochę wprawy.

Reklama

Mowa o takiej pracy twojego mózgu, która pozwoli ci na podejmowanie lepszych decyzji w krótszym czasie, trafniejszą analizę napotykanych problemów i skuteczniejsze ich rozwiązywanie - czyli na to wszystko, czego potrzebujesz, by twoje życie było łatwiejsze. I co nie bez znaczenia - sprawi, że twoja kariera nabierze tempa, a portfel będzie coraz grubszy. Inwestycja jest praktycznie bez ryzyka i niedroga: musisz jedynie "wyłożyć" pół godziny, 400 kalorii i jakieś 250 zł na niezłe buty do biegania.

Każdy wie, że ruch świetnie wpływa na zdrowie. Zwłaszcza tzw. aeroby, do których potrzebujesz raczej wytrzymałości niż siły (bieganie, pływanie, rower itd.). Poprawiają one nie tylko układ krążenia, chociaż regularne zmuszanie serca do pracy na wyższych obrotach świetnie wpływa na jego stan. Stąd również nazwa tego rodzaju treningu - kardio. Nie ma jednak praktycznie schorzenia, które nie pojawiałoby się rzadziej u osób, które lubią taki ruch. Ale pozytywne efekty biegania czy choćby nawet maszerowania to nie tylko obniżenie ciśnienia. Może się okazać, że najwięcej i w dodatku najszybciej korzysta na takich ćwiczeniach twój mózg.

Można znaleźć wiele osób znanych i bogatych, które w swoim planie dnia mają jogging czy basen. Politycy (ciekawe, kiedy doczekamy się polskiego przykładu), aktorzy i biznesmeni. W maratonach biorą udział ludzie z pierwszej setki najbogatszych Polaków, np. prezes firmy Wilbo Waldemar Wiland. Regularnie ćwiczy też Jan Wejchert, prezes ITI Holdings. W Stanach organizuje się triathlonowe zawody (1500 metrów wpław, 42 km 195 metrów biegu i 150 kilometrów na rowerze) dla prezesów i menedżerów wysokiego stopnia o tytuł najsprawniejszego szefa. Ted Kennedy, który organizuje te zawody, mówi:"Ci faceci kończą zawody poniżej 17 godzin. Ale nie to jest zaskakujące, tylko fakt, że każdy z nich jest przekonany, że bez treningu nie zaszedłby tak wysoko w hierarchii firmy".

Jeśli w przypadku gwiazd ekranu można to tłumaczyć koniecznością dbania o narzędzie pracy, to jak wytłumaczyć poświęcenie godziny w ciągu dnia na trening przez ludzi, których kalendarz jest wypełniony po brzegi? Dokładnie tym samym - ale w ich przypadku tym narzędziem pracy jest przecież głowa. "W czasie jazdy na rowerze przychodzą do głowy rozwiązania najtrudniejszych problemów, nad którymi głowię się w pracy - mówi Leszek Kozioł, prezes Radia ESKA.- Taki wysiłek sprawia, że zupełnie inaczej się myśli, innymi torami, niż siedząc za biurkiem."

Leszek Kozioł jeździ na rowerze górskim od kilku lat. Wcześniej krótko uprawiał kolarstwo szosowe, ale teraz prawie co drugi letni weekend spędza na startach w maratonach górskich. "Dzisiaj już nie potrafię sobie przypomnieć czasów, gdy nie jeździłem na rowerze. Wydzielająca się w czasie wysiłku fizycznego serotonina (nazywana "hormonem szczęścia") sprawia, że dzień bez wysiłku fizycznego jest inny i czegoś brakuje. Odczuwam to jeszcze bardziej, gdy z powodu pracy wypadnie mi kilka dni. Staram się więc planując pracę poza miejscem zamieszkania, znaleźć czas na jakąś formę aktywności."

Dowiedz się więcej na temat: kariera | zawody | procent | kardio | trening

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje